MSP odstąpiło od umowy z Eureko

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2002-04-10 00:00

Wiesław Kaczmarek, minister skarbu formalnie odstąpił od drugiego aneksu do umowy prywatyzacyjnej PZU, dającego Eureko możliwość kupna 21 proc. akcji towarzystwa w ofercie niepublicznej. Tydzień zajęło prawnikom resortu sprawdzenie, czy oficjalny krok był w ogóle konieczny.

Tydzień po uzyskaniu przez Wiesława Kaczmarka, ministra skarbu, zgody na niezrealizowanie umowy sprzedaży paneuropejskiemu holdingowi Eureko 21 proc. akcji PZU w ofercie niepublicznej, resort skarbu zdecydował się na formalne odstąpienie od tego porozumienia.

— Wypowiedzenie umowy między MSP a konsorcjum z października 2001 roku jest zgodne ze stanowiskiem rządu z ubiegłego tygodnia, a spowodowane jest nieuzyskaniem przez konsorcjum wymaganych zezwoleń — podano w komunikacie Ministerstwa Skarbu Państwa.

Poinformowano o tym inwestora podczas wczorajszego roboczego spotkania, które nie przyniosło zmiany stanowiska stron w sprawie prywatyzacji. Już w chwili wyrażenia przez rząd zgody na odstąpienie od umowy Eureko nie okazywało zdziwienia taką decyzją, a Lorrie Morgan, rzecznik holdingu dodawała, że resort skarbu nie czynił przecież nic w celu realizacji porozumienia. Eureko oczekuje natomiast jak najszybszego upublicznienia towarzystwa.

Drugą umowę dodatkową (zwaną też drugim aneksem) do umowy prywatyzacyjnej podpisała Aldona Kamela-Sowińska, ostatnia minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, 4 października 2001 roku tuż przed ustąpieniem ze stanowiska. Miała ona zabezpieczyć kupno akcji PZU przez Eureko nawet w sytuacji, gdyby nie doszło do upublicznienia towarzystwa. Inwestor miał już bowiem zagwarantowane w pierwszym aneksie do umowy prywatyzacyjnej z kwietnia 2001 r. prawo kupna 21 proc. akcji spółki w chwili oferty publicznej.

Warunkiem wejścia w życie drugiej umowy dodatkowej było nieupublicznianie spółki (lub nieprzeprowadzenie oferty publicznej) do końca 2001 r. oraz otrzymanie przez inwestora zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na pośrednie objecie przez zagraniczny podmiot kontroli nad nieruchomościami PZU. W razie nie spełnienia któregoś z tych punktów obie strony miały od początku 2002 r. swobodę odstąpienia od tej umowy.

Według informacji „PB” Wiesław Kaczmarek zwlekał tydzień z formalnym odstąpieniem od umowy, ponieważ wśród prawników resortu pojawiły się wątpliwości, czy taki krok jest w ogóle potrzebny. Część z nich twierdziła, że skoro nie zaszły warunki konieczne do wejścia w życie umowy można ją uznać za niebyłą. Dodatkowo Eureko nie miało wymaganego przez ustawę o działalności ubezpieczeniowej zezwolenia Ministerstwa Finansów na przekroczenie 50 proc. w akcjonariacie PZU. Wygasło ono wraz z końcem 2001 roku.

– Ministerstwo Skarbu Państwa musiało odstąpić od umowy, ponieważ w przeciwnym razie w chwili uzyskania przez Eureko koniecznych zezwoleń mogłoby ono natychmiast żądać realizacji umowy. Tymczasem już pięć miesięcy temu inwestor zwrócił się z wnioskiem do MSWiA oraz ponad trzy miesiące temu do MF. Dłużej już nie można było prowadzić tych postępowań administracyjnych – twierdzi prawnik związany z procesem prywatyzacji.

Odstąpienie od drugiej umowy dodatkowej nie oznacza definitywnego przerwania procesu prywatyzacji PZU. Nadal obowiązuje umowa prywatyzacyjna i pierwszy aneks, obligujące MSP do upublicznienia spółki i zaoferowania Eureko pakietu 21 proc. akcji. Wiesław Kaczmarek deklaruje, że być może już w 2003 r. dojdzie do debiutu giełdowego towarzystwa. Dodaje też, że będzie negocjował z Eureko zmianę pierwszego aneksu tak, by SP zachował część kontroli nad PZU.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: