W czwartek rano rosyjski serwis "Wiedomosti" poinformował, że PKN Orlen prosi Rosnieft o zwiększenie dostaw ropy. W zamian - jak twierdzi moskiewska gazeta - oferuje część swoich akcji, rafinerię Mazeikiu Nafta i pomoc w budowie w Europie sieci stacji paliwowych Rosnieftu.
W komunikacie przesłanym do PAP Ministerstwo Skarbu informuje, że zarówno resort, rada nadzorcza Orlenu, jak i właściwe organy państwowe "na bieżąco monitorowały i monitorują wszystkie procesy związane z kontraktowaniem surowców oraz relacje spółki z zagranicznymi kontrahentami".
"Jedyne kontakty PKN Orlen i Rosnieft w ostatnich miesiącach dotyczyły zawarcia kontraktów terminowych na dostawy ropy naftowej do rafinerii w Płocku oraz Republice Czeskiej" - napisano w komunikacie.
Jak poinformowało Ministerstwo Skarbu "zawarcie kontraktów na dostawy ropy nigdy nie było warunkowane jakimikolwiek zobowiązaniami PKN Orlen wobec Rosnieft dotyczącymi realizacji wspólnych projektów czy też sprzedaży jakichkolwiek aktywów".
Zamiarom sprzedaży udziałów w Lietuva zaprzeczył również sam PKN Orlen. W komunikacie spółki przesłanym do PAP napisano też, że polski koncern nie jest również zainteresowany sprzedażą paliw pod marką Rosnieft.
MSP: PKN Orlen nie zacieśnia współpracy z Rosnieftem
Doniesienia serwisu "Wiedomosti" na temat zacieśnienia współpracy pomiędzy PKN Orlen a rosyjską spółką Rosnieft są nieprawdziwe i niezgodne z rzeczywistymi zamiarami spółki oraz jej głównego akcjonariusza, Skarbu Państwa, poinformował resort skarbu.