Uda się zapewnić kontrolę państwową nad Naftoportem - uważa minister skarbu Jacek Socha. Jego zdaniem, można wynegocjować ze spółką J&S, jednym z udziałowców Naftoportu, by nie korzystała z przysługującego jej prawa pierwokupu.
"Jestem dobrej myśli, że znajdziemy sposób na to, by Naftoport był pod kontrolą państwową" - powiedział Socha w poniedziałek w telewizyjnej jedynce w programie "Prosto w oczy".
Pytany, jak zamierza przekonać J&S, by oddał prawo pierwokupu, minister odparł: "Po prostu J&S nie będzie korzystała z prawa pierwokupu. Każda firma, która jest w spółce, ma prawo pierwokupu i można wynegocjować, by z tego nie korzystała".
"Jest to spółka (J&S - PAP) obecna na rynku paliw, dostarcza paliwa, współpracuje z PKN Orlen, pośredniczy (w dostawach ropy do polskich rafinerii - PAP). Jest cała masa tematów, które pozwolą nam przekonać J&S, że jest to pewnego rodzaju układanka w całym bezpieczeństwie energetycznym, w paliwach płynnych w Polsce i to się opłaca każdemu" - powiedział Socha.
Zgodnie z zapisami Umowy Spółki Naftoport, sprzedaż udziałów przez któregokolwiek wspólnika na rzecz innego wspólnika wymaga jedynie podjęcia uchwały bezwzględną (50+1 głos) większością głosów.
Jak powiedział PAP przewodniczący sejmowej Komisji Skarbu Państwa Kazimierz Marcinkiewicz (PiS), komisja czeka na wyjaśnienia resortu skarbu dotyczące okoliczności utraty kontroli SP nad Naftoportem.
W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" napisała, że cypryjska spółka J&S Holding jest nie tylko jednym z głównych dostawców ropy do polskich rafinerii, ale ma także wpływ na przyszłość polskich rafinerii. Bez jej zgody trudno odzyskać kontrolę nad Naftoportem, terminalem zapewniającym bezpieczeństwo energetyczne kraju.
J&S zaprzeczyła jednak w przesłanym w poniedziałek PAP komunikacie, informacjom dziennika, jakoby miała blokować
przejęcie kontroli przez Skarb Państwa nad Naftoportem.
"Podtrzymujemy nasze wcześniejsze oświadczenie, że podchodzimy z pełnym zrozumieniem do planów Skarbu Państwa w odniesieniu do Naftoportu i nie będziemy stawiać żadnych przeszkód w ich realizacji" - napisał w komunikacie dyrektor generalny J&S Holding, Jarek Astramowicz.
Odzyskanie kontroli przez Skarb Państwa nad Naftoportem jest jednym z założeń, które, zdaniem resortu skarbu, doprowadzą do podwyższenia bezpieczeństwa zaopatrzenia w paliwa płynne i dostosuje niektóre polskie przepisy do przepisów UE.
Obecnie największym udziałowcem Naftoportu jest PKN Orlen, który posiada 48,27 proc. udziałów. 25,64 proc. należy do Rafinerii Gdańskiej, a 17,9 proc. do PERN Przyjaźń. J&S ma 3,85 proc. udziałów.
awi/ mskr/ hes/


