W 2003 roku ministerstwo skarbu zamierza sprzedać za pośrednictwem giełdy akcje 9 spółek. Tymczasem KPWiG nie otrzymała jeszcze żadnego nowego prospektu emisyjnego. Realizacja planu resortu będzie więc bardzo trudna.
O planach Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) głośno było w czasie niedawnych targów Twoje Pieniądze w Warszawie. Otwierając targi Barbara Misterska, wiceminister skarbu, powtórzyła, że w przyszłym roku na rynek mogą trafić akcje dziewięciu, a może nawet dziesięciu spółek.
Zdaniem Jacka Sochy, przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, przeprowadzenie dziewięciu prywatyzacyjnych ofert publicznych w przyszłym roku może być bardzo trudne.
— Oceniam chłonność rynku na 10 mld zł rocznie. Zatem problem nie leży ani w popycie — tym bardziej, że rynek jest wygłodzony — ani w „mocach przerobowych” KPWiG czy GPW. Chodzi o to, że zgranie tylu dużych ofert w tak krótkim czasie wymaga żelaznej dyscypliny i bardzo sprawnej logistyki — mówił Jacek Socha w czasie debaty zorganizowanej przez „PB”.
Przewodniczący KPWiG zwrócił uwagę, że jeśli MSP ma tak szerokie plany, to komisja powinna już teraz rozpatrywać pierwsze prospekty emisyjne.
— Tymczasem żaden z nowych prospektów jeszcze do nas nie dotarł. Leży u nas stary prospekt PZU — przypomniał szef KPWiG.
Upublicznienie akcji PZU, PKO BP, Ruchu, WSiP, Polmosu Białystok i Południowego Koncernu Energetycznego, BGŻ oraz emisja kolejnej transzy akcji TP SA ma w dużej mierze zapewnić realizację przychodów z prywatyzacji zaplanowanych na 2003 rok (10,1 mld zł). Analitycy doceniają starania MSP, ale podkreślają, że realizacja tego planu to ogromne wyzwanie.
— Jeżeli resort skarbu od zaraz nie przyłoży się do solidnej pracy nad tymi ofertami, to trudno będzie je uplasować w przyszłym roku. Na takie spółki jak PZU, PKO BP czy Południowy Koncern Energetyczny o ogromnie skomplikowanej strukturze organizacyjnej trzeba będzie poświęcić nawet rok, by rzetelnie przygotować publiczne emisje — podkreśla Grzegorz Stulgis, analityk Credit Suisse AM.
W tym roku żadna spółka ze stajni MSP nie trafiła na warszawski pakiet, i do końca roku nic się raczej nie zmieni. Pierwszych od wielu miesięcy debiutów spółek Skarbu Państwa możemy być świadkami najwcześniej po I kwartale 2003 r.
— Wprowadzanie nowych spó- łek na giełdę może potrwać nawet kilka miesięcy. Wszystko jednak zależy od tego, na jakim etapie są prace w MSP. Szanse na szybsze dopuszczenie do obrotu daje dobrze napisany prospekt oraz możliwość lobbowania KPWiG ze strony resortu skarbu — przyznaje Paweł Walczak, specjalista ds. rynku pierwotnego DM BOŚ.
Sądząc po problemach, jakie napotyka prywatyzacja PZU, kluczem do sukcesu powinno być rzetelne sporządzenie prospektu. Prospekt największego polskiego ubezpieczyciela trafił do komisji już przed kilkunastoma miesiącami. Teraz może wymagać aktualizacji.
— Wprowadzenie w przyszłym roku przez resort skarbu 9 spółek na GPW jest technicznie możliwe. Jednak decydująca o powodzeniu całego przedsięwzięcia będzie sprawność podmiotów sporządzających prospekt, dystrybutorów oraz samych oferentów — ocenia Piotr Jaśniak, dyrektor wydziału rynku pierwotnego BDM.
Ostatnim, ale chyba najważniejszym elementem, który zdecyduje o sukcesie bądź fiasku ofert będzie ich cena emisyjna. Na pewno potrzebne będzie spore dyskonto przy każdej emisji. Choć fachowcy oceniają chłonność naszego rynku na 10 mld zł rocznie, to tegoroczne wyniki każą weryfikować te założenia. Wartość tegorocznych emisji pierwotnych to zaledwie 48 mln zł.


