Mszczonów wskazany przez Hiszpanów

Bartosz Dyląg
opublikowano: 14-09-2006, 00:00

Choć decyzja o budowie jeszcze nie zapadła, wzrosły szanse Mszczonowa, jako lokalizacji nowego centralnego lotniska.

Prace nad wyborem lokalizacji nowego Centralnego Portu Lotniczego (CPL) trwają od kilku lat, choć do dziś nie zapadła decyzja czy nowe lotnisko w ogóle powstanie. Ma ją podjąć rząd. W kwietniu, doradzająca mu hiszpańska firma Ineco-Sener wskazała tereny między Żyrardowem, Mszczonowem a Puszczą Mariańską jako najlepszą lokalizacją międzynarodowego lotniska. Eugeniusz Wróbel, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, który zajmuje się tą sprawą jest na urlopie. Kwestii wyboru miejsca nie chce komentować Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Potrzebne czy nie?

Zdaniem większości ekspertów, budowa nowego lotniska centralnego to konieczność, ponieważ Okęcie jest niewystarczające dla obsługi ruchu lotniczego w rejonie Warszawy. W opinii Krzysztofa Kapisa, byłego prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, za 10 lat wyczerpią się możliwości jego rozbudowy. Będzie ono mogło obsłużyć rocznie 10 mln pasażerów, a prognozy mówią o potrzebach na poziomie 15 mln.

— Na realizację koncepcji węzła tranzytowego ten port jest zbyt mały i położony zbyt blisko centrum miasta — jego rozwój hamują ograniczenia poziomu hałasu — zauważa Maciej Jaroszuk-Różycki, wiceprezes White Eagle Aviation.

— Nowe lotnisko jest niepotrzebne, bo swoją szansę znakomicie wykorzystały porty regionalne. Ich dostępność jest poprawna — twierdzi Adrian Furgalski, ekspert ds. transportu.

Przeciwnicy CPL wątpią, czy wobec bliskości dużych lotnisk niemieckich, zarobi on na siebie.

— Powinniśmy przyjąć rozwiązania koncentrujące się na potrzebach przewoźników, jak w Monachium i Wiedniu. Tamtejsze porty to huby przesiadkowe z centrami handlowymi czy konferencyjnymi, co pozwala maksymalizować dochody z działalności lotniczej i pozalotniczej — twierdzi Maciej Jaroszuk-Różycki.

Podwójne lotniska

Jarosław Roszkowski, prezes Crowley Infrastructure Development Group, zaznacza, że perspektywa budowy nowego lotniska centralnego jest daleka. Pierwszym etapem powinno być ustanowienie systemu lotnisk podwójnych (np. Okęcie i Modlin), połączonych szybką kolejką i szybką drogą. Lotnisko podwójne obsłuży rosnący popyt. Następnym etapem mogłoby być przeniesienie tego ruchu na lotnisko centralne w nowej lokalizacji.

— Przeniesiony ruch pozwoliłby spłacić nakłady na CPL w rozsądnym czasie. Lotniska-satelity świadczyłyby dalej usługi transportowe w ruchu lokalnym lub cargo. A Okęcie — zlikwidowano — wyjaśnia Jarosław Roszkowski.

Lokalizacja nowego lotniska centralnego musi spełniać szereg wymagań. Powinno być położone blisko Warszawy jako największego centrum biznesowego w Polsce. Jednak z uwagi na hałas, którego jest źródłem, musi być położone w odpowiednio dużej odległości od miasta, by mogło operować całą dobę. Eksperci mówią o optymalnej odległości nieprzekraczającej 50 km.

Jarosław Roszkowski podkreśla, że bardzo ważne jest przygotowanie gruntów pod budowę. Zwykle ten proces trwa wiele lat.

Problemem może być znalezienie środków na budowę. Jednym ze sposobów jego rozwiązania jest partnerstwo publiczno-prywatne, które doskonale sprawdziło się w Atenach.

— Greckie władze nie miały wystarczających pieniędzy na rozbudowę lotniska przed olimpiadą, dlatego zaprosiły do udziału kapitał prywatny. Udział strony publicznej w finansowaniu budowy wynosił 40 proc. Część środków uzyskano z funduszy unijnych — mówi Maciej Jaroszuk-Różycki.

Zbudujcie u nas

Ineco-Sener uznał okolice Mszczonowa za najlepsze miejsce ze względu na centralne położenie, bliskość dwóch największych aglomeracji — Warszawy i Łodzi, a także istniejącą i planowaną infrastrukturę drogową i kolejową. Eksperci zwracają uwagę na niedostateczną powierzchnię dostępną pod budowę lotniska (około 700 ha), rozdrobnioną strukturę własności gruntów i trudności przy ich wykupie.

Maciej Jaroszuk-Różycki za najlepszą lokalizację uznaje Sochaczew. Znajduje się on w odległości 40 km od Warszawy, 20 km od planowanego węzła autostrad A1 i A2, przebiega tamtędy zmodernizowana szybka kolej przelotowa, która w przeciwieństwie do kolei dojazdowej jest znacznie tańsza.

— Inwestycję znacznie przyspieszy uregulowany stan prawny gruntów. W Sochaczewie znajduje się stare lotnisko wojskowe — zauważa Maciej Jaroszuk-Różycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu