Wczoraj rozpoczęły się w Poznaniu Międzynarodowe Targi Budowlane Budma. Bierze w nich udział ponad 1100 wystawców z 28 krajów, znacznie mniej niż w poprzednich latach. Jednak mimo to Budma pozostaje największą imprezą wystawienniczą branży budowlanej nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowej i Wschodniej.
Ekspozycja tegorocznej wystawy zajmuje blisko 40 tys. mkw.
— Kondycja Budmy jest konsekwencją kryzysu w polskiej branży budowlanej. W sytuacji kurczącego się rynku wewnętrznego w sektorze budowlanym, szukamy pomysłu na nową formułę tych targów — mówi Przemysław Trawa, wiceprezes MTP.
Szansą dla firm budowlanych może być eksport na Wschód.
— Grupą docelową, do której zaadresowaliśmy dużą część oferty tegorocznej Budmy, są importerzy usług i materiałów budowlanych z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu i krajów nadbałtyckich — twierdzi wiceprezes MTP.
Wiele uwagi organizatorzy targów poświęcili komunalnemu rynkowi budowlanemu, ponieważ jest on stabilny. Samorządy konsekwentnie realizują za własne środki budżetowe i za pieniądze z funduszy europejskich znaczące inwestycje budowlane.
