Mulally: Japonia to "perfidny manipulator walutowy"

opublikowano: 20-06-2013, 13:30

Szef koncernu Ford Motor nie przebiera w słowach odnosząc się do japońskich konkurentów, nazywając Japonię „perfidnym manipulatorem walutowym”, pisze Bloomberg.

Alan Mulally, kierujący drugim pod względem wielkości koncernem motoryzacyjnym w Stanach Zjednoczonych, określił zachowanie japońskich władz, które podejmują działania w celu osłabienia jena za nieuczciwe i dające nieuzasadnioną przewagę konkurencyjną.

„Musimy wrócić do punktu, w którym to rynek ustalał wartość poszczególnych walut, a nie banki centrale i rządy działające wyłącznie we własnym interesie. Rząd w Tokio to przykład perfidnego manipulatora, który nieuczciwie stara się wspomóc rodzimych eksporterów. Wolny handel musi pozostać naprawę wolny, bez wpływu polityki” – powiedział Mulally.

Głos szefa Forda wpisuje się w ogólnoświatową nagonkę na japońskie władze, które osłabiając lokalną walutą chcą ożywić trzecią na świecie pod względem wielkości gospodarkę świata. Ostatnio m.in. Choong Soo, gubernator Banku Korei wezwał kraje azjatyckie do współpracy w celu obrony przez ubocznymi skutkami kampanii reflacji premiera Japonii, która w szerszym zakresie zwana jest „Abenomics”.

Mulally powtórzył też, że Japonia jest najbardziej na świecie zamkniętym rynkiem dla amerykańskich producentów, którzy już wynajęli lobbystów mających pozyskiwać poparcie przeciwko udziałowi Krajowi Kwitnącej Wiśni w negocjacjach mających stworzyć Ponad Pacyficzne Partnerstwo Handlowe. Swoją ocenę uzasadnia tym, że aż 90 proc. japońskiego rynku wewnętrznego należy do tamtejszych koncernów motoryzacyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane