Od jutra konsultantki firmy Avon obok kosmetyków będą sprzedawać usługi telefonii komórkowej, komórki oraz karty SIM.
Polski oddział amerykańskiego koncernu kosmetycznego Avon rozszerza ofertę. Już od jutra myAvon, bo o nim mowa, będzie drugim wirtualnym operatorem telefonii komórkowej w Polsce (pierwszym był mBank mobile). Spółka będzie świadczyła usługi telefoniczne za pośrednictwem infrastruktury PTK Centertel, operatora sieci Orange.
— Rozmawialiśmy ze wszystkimi dostępnymi na rynku operatorami i choć ich warunki były podobne, wybraliśmy ofertę tego, z którym komunikacja była najlepsza —mówi Andrzej Głuchowski, dyrektor projektu myAvon.
MyAvon ofertę kieruje przede wszystkim dla pań, konsultantek i klientek Avonu, jednak liczy także na zainteresowanie panów.
— Usługi myAvon będą możliwe do kupienia wyłącznie u naszych 230 tys. konsultantek, dotąd oferujących kosmetyki — mówi Jacek Dziekoński, dyrektor generalny Avon Cosmetics Polska.
Spółka jeszcze w tym roku chce zdobyć od 200 do 500 tys. klientów, mimo że myAvon nie będzie najtańszą ofertą na naszym rynku. Minuta rozmowy do innych sieci i na telefony stacjonarne będzie kosztować 69 gr, rozmowa w sieci 40 gr, SMS 20 gr, a MMS 45 gr.
Podczas gdy w mBank mobile za minutę rozmowy do wszystkich sieci płacimy 45 gr, za SMS 14 gr, a za MMS 36 gr.
MyAvon to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie koncernu na świecie, ale raczej nie ostatnie.
— Zamierzamy wejść z podobną ofertą na rynki Europy Środkowej i Wschodniej, najwcześniej pod koniec przyszłego roku — mówi Andrzej Głuchowski.
Zarząd myAvon liczy, że biznes stanie się rentowny w ciągu pierwszego roku działalności.
— Plany są ambitne. Jeśli chodzi o liczbę klientów, to jedynie dolne założenia (200 tys. osób) są realne. Oferta myAvon nie jest najtańsza, ale podobnie wystartował mBank mobile, który po jakimś czasie działalności po prostu obniżył stawki. Z drugiej strony Avon ma duży atut w postaci sieci dystrybucji i konsultantek, poza tym dla tej spółki to nie będzie działalność kluczowa, ale dodatek do kosmetyków. Powodzenie zależy od lojalności dotychczasowych klientek firmy, które z powodu przywiązania do marki zdecydują się zmienić dotychczasowego operatora — mówi Paweł Olszynka, analityk PMR.