Na aukcjach drzewnych licytują bardzo wysoko

Emil Górecki
05-12-2011, 00:00

Podaż mała, potrzeby wielkie. Ceny drewna stają się zaporowe dla sporej części przedsiębiorców

Świat ekscytuje się drożejącymi ropą, złotem i metalami kolorowymi, tymczasem w leśnej ciszy rosną ceny drewna. A tempo wzrostu nijak się ma do spokoju brzozowego gaju. Ruszyła druga tegoroczna tura licytacji drewna z zasobów Lasów Państwowych (LP), które dostarczają w Polsce 90 proc. surowca. Po pierwszych aukcjach przedsiębiorcy alarmują: ceny rosną o kilkadziesiąt procent.

Giełda szaleje

Co pół roku LP dzielą sprzedaż na dwie pule. Pierwsza — dla stałych klientów, gdzie ilość możliwego do zakupu drewna jest wyliczana na podstawie historii zakupów — została już zakończona. Teraz handluje się na wolnym rynku — portalu e-drewno. Tu sprzeda się 45 proc. tegorocznej masy.

— Przebitki w aukcjach ograniczonych były na normalnym poziomie — 10-15 proc. Aukcje otwarte dopiero się rozpoczęły, ale już obserwuję je z niepokojem. Przebitki wynoszą nawet 70 proc. Cena jest o kilkadziesiąt procent większa niż przed rokiem. Jeśli sytuacja się utrzyma, będziemy musieli przełożyć te zwyżki na cenę produktu — mówi Jerzy Niemczyk, kierownik działu zaopatrzenia Fabryki Zapałek Czechowice.

W listopadzie zakończono aukcje w regionalnych oddziałach LP w Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu i Radomiu. Metr sześcienny sosny kosztował od 270 do 360 zł, ale to dopiero początek sprzedaży. W poprzedniej, wiosennej, turze ceny mieściły się w przedziale 250-280 zł. Według badań Polskich Składów Budowlanych, cena drewna i materiałów drewnopochodnych wzrosła w październiku — w porównaniu z październikiem zeszłego roku — o 12,6 proc., przy gwałtownym, 14-procentowym, skoku w ostatnim miesiącu. Główny Urząd Statystyczny roczny wzrost szacuje na 7,5 proc.

— Cena drewna w Polsce jest porównywalna z cenami w krajach zachodnich, czasem nawet wyższa. W październiku średnio metr sześcienny kosztował 194 zł, we wrześniu — 190 zł. Nie ma więc mowy o wielkim wzroście — twierdzi Anna Malinowska z Lasów Państwowych. Średni wzrost ceny drewna sprzedawanego przez LP w tym roku to około 18 proc.

Cenowy szok

Daniel Mzyk, szef Pagedu, giełdowego producenta mebli, z wyników aukcji nie może być zadowolony. Mimo że potrwają jeszcze tylko dwa tygodnie, Pagedowi nie udało się na razie kupić nic, choć potrzebuje na przyszły rok 310 tys. m sześc. surowca. Dawał za mało.

— W budżecie na przyszły rok zakładaliśmy wzrost cen drewna o ponad 20 proc., a jest znacznie większy. Import surowca jest nieopłacalny przy tak wysokim kursie euro. Jeśli sytuacja się nie poprawi, będziemy musieli wybierać tylko najbardziej rentowne kontrakty i ograniczyć produkcję do dwóch zmian — mówi prezes Pagedu, który spadku cen drewna spodziewa się dopiero za rok. Czemu dynamika jest taka wysoka?

— Lasy Państwowe wycinają znacznie mniej drewna, więc podaż jest ograniczona, a popyt na wyroby z drewna oraz sam surowiec rośnie, także z zagranicy — uważa Tomasz Wiktorski, analityk z B+R Studio. W ubiegłym roku Lasy Państwowe sprzedały 33,75 mln m sześc. drewna. Plan na 2011 r. to niewiele więcej — 34,2 mln m sześc., a eksport drewna okrągłego iglastego do Niemiec wzrósł od 2008 r. ponad jedenastokrotnie — do 1,2 mln m sześc. w zeszłym roku. Bogdan Czemko, dyrektor biura Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD), do listy winnych podwyżek dodaje sektor energetyczny, który wykupuje drewno opałowe i tzw. papierówkę jako biomasę.

— To, co dzieje się obecnie na przetargach otwartych, jest nieuzasadnionym ekonomicznie wariactwem — mówi Bogdan Czemko. W środę w Poznańskiem i Radomskiem cena metra sześciennego sosny trzeciej klasy sięgała 330 zł. Jego zdaniem, za taką kwotę nie da się wyprodukować czegokolwiek z zyskiem. To świadczy o spekulacyjnym charakterze tego rynku.

— Przebieg aukcji jest utajniony, widać ceny, ale nie wiadomo, kto i za ile kupuje. A przecież wyprzedaż majątku państwowego powinna być przejrzysta. Poszliśmy z tą sprawą do sądu, posiedzenie ma się odbyć za miesiąc — mówi przedstawiciel PIGPD.

Ratunek z zagranicy

Według PIGPD, Lasy Państwowe mają około 700 przemysłowych odbiorców drewna, którzy odbierają 90 proc. surowca. Jerzy Krakus, właściciel tartaku z Kostrzyna nad Odrą, wykupił w tym sezonie tylko przyznany mu szczupły limit z przetargu ograniczonego. Na ceny z portalu e-drewno go nie stać.

— Kilka lat temu można było kupować z niemieckich lasów państwowych, ale Niemcy tę możliwość zablokowali. Dziś nawet przy wysokim kursie euro bardziej będzie mi się opłacało kupić za Odrą drewno z prywatnych lasów lub w Polsce od pośredników, którzy mają w Lasach Państwowych duże limity w przetargach ograniczonych i potem drewno odsprzedają — mówi Jerzy Krakus.

Dla szwedzkiej IKEA wzrost cen drewna nie przekłada się automatycznie na ceny produktów. Działa siła skali: Polska jest drugim producentem mebli dla szwedzkiego koncernu na świecie. — Współpraca z naszymi dostawcami jest długofalowa, ceny kalkulujemy z góry na rok rachunkowy, który rozpoczyna się u nas we wrześniu. Wiosenne podwyżki cen drewna łagodziliśmy, szukając wspólnie z dostawcami oszczędności, a wzrost cen z obecnych przetargów dotrze do nas ze sporym opóźnieniem — mówi Dariusz Mroczek, dyrektor generalny, odpowiedzialny za zakupy na Europę Środkową.

Barlinek kupuje dziś drewno średnio o 10 proc. drożej niż w przetargach wiosennych. Prezes tłumaczy tę podwyżkę wzrostem cen wywoławczych wprowadzonych przez Lasy Państwowe — 6-8 proc. Problemu więc nie ma, tym bardziej że spółka zaopatruje się także w Rumunii i na Ukrainie, gdzie ceny są stabilne.

— Wyraźnie sprzyja nam wzrost kursu euro do złotego, bo 70 proc. produkcji eksportujemy. A wpływ wzrostu cen drewna na wyniki zminimalizujemy poprzez zwiększanie sprzedaży podłóg klasy premium — mówi Paweł Wrona, prezes Barlinka.

266

tys. Tyle osób pracuje w branży drewna i mebli...

70

mld zł ...a tyle wyniosły ich ubiegłoroczne przychody.

8,9

proc. Taki jest udział produkcji branży drewna i mebli w polskim przetwórstwie przemysłowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Na aukcjach drzewnych licytują bardzo wysoko