Według przedstawicieli Microsoftu około połowy oprogramowania dostępnego na aukcjach internetowych to aplikacje nielegalne.
Zamknięciem jednej z większych aukcji internetowych oraz zatrzymaniem czterech osób zaowocowało przeszukanie dokonane przez policję w sklepie komputerowym na warszawskiej Ochocie. Sprzedający oferował tygodniowo setki systemów operacyjnych Windows na największym polskim portalu aukcyjnym. Jego aukcje wzbudziły podejrzenie za sprawą oferowanych cen oraz ilości wystawianych produktów. Cena podrobionego systemu Microsoft Windows XP Professional zaczynała się od 100 zł. W trakcie licytacji niejednokrotnie zbliżała się do tej, którą trzeba zapłacić za oryginalne oprogramowanie.
Monitoring aukcji rozpoczęto w marcu 2008 r. Nieco później dokonano analizy legalności produktów. Ekspertyza wykazała, że były dystrybuowane nielegalnie, że większość podróbek była importowana do Polski, co wskazuje na międzynarodowy i zorganizowany charakter przestępczego procederu.
— Prawdopodobieństwo nabycia oryginalnego, prawidłowo licencjonowanego oprogramowania na aukcjach internetowych wabiących atrakcyjnymi cenami jest mniejsze niż 50 proc. Warto pamiętać, że ponad połowa nielegalnych nośników zawiera nieautoryzowane kody w postaci aplikacji szpiegowskich, wirusów i innego złośliwego oprogramowania — ostrzega Krzysztof Janiszewski z Microsoftu.
W trakcie rewizji sklepu policjanci odkryli manufakturę, w której kompletowano i foliowano pakiety oprogramowania. Policja zabezpieczyła ponad tysiąc sztuk podrobionych płyt oraz kilkadziesiąt kopert z programami gotowymi do wysyłki. Właściciel sklepu oraz jego trzech pracowników trafili do aresztu.
— Policja w całym kraju prowadzi kilka podobnych postępowań. Zgłoszenia otrzymujemy od organizacji stale monitorujących rynek, w tym aukcje internetowe. Wkrótce możemy spodziewać się nowych ujawnień. Nieuczciwi przedsiębiorcy powinni liczyć się z surowymi konsekwencjami — ostrzega młodszy aspirant Monika Radomska, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji w Warszawie.
