Wzrósł odsetek dużych przedsiębiorstw, które chcą zwiększyć zatrudnienie — pokazuje badanie Hudson Global Resources.
Kto ma dobry fach w ręku, o pracę może być spokojny, zwłaszcza w sektorze budowlanym. Oficjalnie w Polsce prawie 70 tys. murarzy jest bezrobotnych. A faktycznie pracodawcy o nikogo dziś nie walczą tak zaciekle, jak o budowlańców. Połowa firm tej branży przewiduje wzrost liczby etatów. W poznańskim Budimeksie jest około 500 ofert zatrudnienia, przeważnie dla zbrojarzy, cieśli i operatorów sprzętu budownictwa drogowego. Tysiąc osób znajdzie pracę przy budowie rzeszowskiego Millennium Hall. Budowlańców szuka także Quinlan Private Golub (QPG), jeden z największych międzynarodowych funduszy inwestycyjnych z sektora nieruchomości.
— Ostatnio potrzebowaliśmy także specjalistów od powierzchni biurowych i handlowych — mówi Magda Cieliczko, marketing manager w polskim oddziale QPG.
Najlepsi fachowcy wyjechali do Irlandii, Anglii czy Niemiec. Trudno się temu dziwić, skoro np. glazurnik nad Wisłą wyciąga miesięcznie równowartość 350 EUR, zaś jego kolega po fachu nad Tamizą — ponad 2 tys. EUR. Na szczęście inżynierowie i fachowcy budowlani, którzy wyjechali na Zachód, wcale nie muszą być dla polskich firm straceni. Potwierdzeniem tej tezy jest Korporacja Budowlana Doraco w Gdańsku.
— W Londynie otworzyliśmy filię naszej firmy. Jeśli specjaliści chcą wyjechać, niech nadal pracują dla nas — tłumaczy Andżelika Cieślowska, prezes Doraco.
Sprzęt i technologie
Na wagę złota są obecnie dobrzy fachowcy, szczególnie ci, którzy potrafią obsługiwać specjalistyczny sprzęt i znają się na nowoczesnych technologiach.
— W firmach produkcyjnych jest popyt na operatorów maszyn cyfrowych, czyli frezarek, obrabiarek, wtryskiwarek, które obsługiwane są komputerowo. Stacje diagnostyczne zaś potrzebują mechatroników. Specjaliści ci łączą umiejętności mechaników, elektroników oraz informatyków — wyjaśnia Jacek Młyński, konsultant ds. rekrutacji w Straight — Doradztwo Personalne.
Bezrobocie nie grozi też inżynierom. Blisko pół tysiąca z nich znajdzie niebawem pracę w TRW Polska w Częstochowie, które planuje rozbudowę fabryki i utworzenie centrum badawczo-rozwojowego.
Niezmiennie trwa popyt na informatyków — aż 700 speców od komputerów otrzyma posadę w Ericpolu w Krakowie, a 200 — w tamtejszym IBM.
Najwięcej etatów przybywa na stanowiskach produkcyjnych. Coraz więcej jest ofert pracy w firmach produkujących sprzęt elektroniczny — Toshiba w Kobierzycach zamierza zatrudnić dodatkowo tysiąc osób przy montażu telewizorów, a w LG Philips LCD w Biskupicach Podgórnych do 2011 r. znajdzie posadę blisko 3 tys. osób. Obecnie firma ta szuka 800 ludzi na produkcję.
Obsługa klienta
O swoją przyszłość powinni być spokojni pracownicy sprzedaży oraz obsługi klienta.
— Właśnie w tej grupie osób dostrzegamy największy przyrost zatrudnienia — przyznaje Joanna Pietrzak z LeasePlan Fleet Management (Polska).
W ostatnim czasie „odrodzenie” rekrutacyjne przeżywa także rynek usług finansowych. Powstrzymano redukcje i zwolnienia, a postawiono na kompetentnych specjalistów. W cenie są zwłaszcza doradcy klienta zamożnego.
— W naszym zespole jest miejsce dla doradców i szefów zespołów sprzedażowych, którzy umieją zapewnić klientom stałą, osobistą i kompetentną pomoc w podejmowaniu decyzji finansowych. To ci, którzy są w stanie budować długoterminowe relacje z klientem, przywiązać go do marki firmy — podkreśla Magdalena Sztajnberg, dyrektor departamentu ds. rekrutacji i szkoleń w firmie Xelion Doradcy Finansowi.
Z reguły osoby wyróżniające się takimi umiejętności są cennym zasobem w organizacji. Rzadko więc same szukają pracy. A działy personalne i firmy rekrutacyjne wkładają wiele wysiłku w przekonanie do zmiany miejsca pracy najlepszych doradców na rynku.
Zupełnie inną metodę rekrutacji stosuje towarzystwo ubezpieczeń Link4. Zamiast zatrudniać pracowników przejętych od konkurencji, stawia na młody narybek.
— 80 proc. naszych pracowników to osoby, które trafiają do nas bez doświadczenia w ubezpieczeniach. Dla wielu jest to pierwsza w życiu praca — mówi Sława Cwalińska-Weychert, wiceprezes Link4.