Na celowniku obiekty w mniejszych miastach

Agnieszka Janas
opublikowano: 13-12-2005, 00:00

Brytyjczycy kupili obiekt w Koninie. To nie wszystko. Fundusz chce wydać 1 mld EUR w Europie Środkowej. Na Polskę przypadnie połowa albo nawet całość.

Brytyjski fundusz, którego członkami założycielami są zamożni Anglicy, w tym Alex Ferguson, trener Manchesteru United, zdecydował się na rozpoczęcie działalności inwestycyjnej poza Wyspami.

— Wybraliśmy Europę Środkową (Czechy, Węgry, Polskę, a także kraje bałtyckie), ponieważ z analiz rynkowych wynika, że są tu dobre warunki. Można osiągnąć wyższe stopy zwrotu zainwestowanego kapitału niż w krajach starej Piętnastki, a poziom rozwoju rynku i bezpieczeństwo nie odbiega od tego, co znamy z działalności w Wielkiej Brytanii — tłumaczy Robert Whitton, dyrektor generalny aAIM i współzałożyciel funduszu.

Fundusz dysponuje kwotą 1 mld EUR.

— Z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że połowa tej sumy wydana zostanie w Polsce. To jednak nie jest żadne ograniczenie formalne. Jeśli znajdziemy tu możliwość dobrego ulokowania całości, to tak zrobimy — zapewnia przedstawiciel aAIM.

Inauguracją działalności był zakup konińskiej Galerii nad Jeziorem (20 tys. mkw. powierzchni) od dewelopera Polimeni International. Wartość transakcji wyniosła 24 mln EUR. Centrum nabyto przy założeniu początkowej stopy zwrotu kapitału na poziomie 8,3 proc.

Kupuj i ulepszaj

aAIM planuje zakup kolejnych 2- -3 centrów handlowych.

— Wydamy na nie 200 mln EUR. Te trzy centra to jedna transakcja — mówi enigmatycznie Robert Whitton.

To nie koniec planów. Następne umowy mogą zostać sfinalizowane już na początku 2006 r. Szef funduszu nie chce jednak ujawnić, z kim negocjuje. Nie zgadza się natomiast ze stwierdzeniami, że w kraju jest już niewielki wybór obiektów gotowych do sprzedaży.

— Trzeba chcieć kupić centrum handlowe. Umieć negocjować z deweloperem, zaproponować wysoką kwotę i traktować taką inwestycję jako wieloletnią. Co najmniej tak samo konkurencyjny jest rynek w Wielkiej Brytanii, a przecież zawieramy na nim korzystne transakcje. Przeniesiemy nasze doświadczenia do Polski — mówi Robert Whitton.

Przedstawiciel aAIM podkreśla, że strategia funduszu nie obejmuje inwestowania w największe i najpopularniejsze centra handlowe w głównych miastach. Tam bowiem trudno znaleźć obiekty, które można ulepszyć, podnosząc ich wartość przez wdrożenie kilkuletniego biznesplanu. Dlatego aAIM skoncentruje swoje działania na mniejszych miastach.

— Szukamy centrów w mniejszych miastach w dobrych lokalizacjach, mających dominującą pozycję rynkową, ale wymagających prac zmierzających do poprawy ich działania. Jeśli zostaną one ulepszone — zyskają na wartości. Tak zamierzamy zrobić z galerią w Koninie. Trzeba popracować tam m.in. nad działalnością kina — informuje Robert Whitton.

Jego zdaniem, do końca 2005 r. co najmniej 30 polskich centrów handlowych zmieni właściciela. Tak samo zapowiada się następny rok. Cześć z tych transakcji będzie miała charakter joint venture.

Poszukiwanie wyzwań

Zakup centrów handlowych nie wyczerpuje zainteresowania aAIM sektorem nieruchomości w Polsce.

— W tej chwili koncentrujemy się na centrach handlowych. Jednak zainteresowani jesteśmy także biurowcami, o ile będą one w bardzo dobrej lokalizacji z bardzo dobrymi najemcami. Zdecydowanie będziemy szukali okazji w segmencie nieruchomości logistyczno-magazynowych. Widzimy także szanse inwestowania w sektorze hotelowym. W tej chwili w Polsce nie ma jeszcze takiego dużego ruchu, ale w niedalekiej przyszłości to się zmieni. Już widać, że zagraniczne sieci hotelarskie są coraz bardziej zainteresowane Polską — podkreśla Robert Whitton.

Partnerem aAIM w Polsce, którego zadaniem jest doradztwo oraz zarządzanie obiektami należącymi do funduszu, jest Donaldsons Europe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Na celowniku obiekty w mniejszych miastach