Małe spółki radzą sobie zdecydowanie lepiej niż blue chipy. Analitycy: to zasługa nieobecnej zagranicy
Na giełdzie relatywna siła najmniejszych spółek to nie przypadek. Może się utrzymać w kolejnych miesiącach.
Początek roku należy zdecydowanie do sWIG80. Do wczoraj był to jedyny indeks na GPW, który od początku roku notował dodatnią stopę zwrotu. Wprawdzie była ona niewielka i wynosiła 0,15 proc., ale przy ponad 8- -procentowej stracieWIG20 może robić wrażenie. Ostatnie sesje pokazały, że indeks maluchów może być bardziej odporny na globalne tąpnięcia. Ubiegłotygodniowy wzrost awersji do ryzyka spowodował spadek WIG20 w czwartek i piątek, w sumie o blisko 8 proc. W tym czasie sWIG80 stracił około 3,7 proc., co znowu wyróżnia go na tle innych głównych indeksów.
— Ostatnia mocna przecena pokazała, że WIG20 mocniej reaguje na negatywne impulsy z zagranicy. Pod koniec zeszłego tygodnia obserwowaliśmy mocniejszą wyprzedaż dużych spółek i poszukiwania mniejszych, które z różnych powodów nie załapały się na wcześniejsze wzrosty — komentuje Marcin Kiepas, analityk XTB.
Z dużych do małych
Wielu analityków prognozuje, że w lutym indeks blue chipów może spaść nawet w okolice 2000 pkt. Co czeka akcjonariuszy mniejszych firm?
— Sytuacja z ubiegłego tygodnia, kiedy indeks najmniejszych spółek spadał wyraźnie wolniej niż dużych, będzie się powtarzać. Jest awersja do ryzyka i presja wyprzedaży dużych spółek. Widać, że inwestorzy uciekają z dużych spółek, które są w portfelach zagranicznych graczy. Dlatego sWIG80 ma szansę nadal zachowywać się lepiej. Inwestorzy będą szukali okazji do zarobku i w związku z tym możemy obserwować próbę gry na mniejszych spółkach. Mniejsze spółki mogą traktować jako bezpieczną zatokę, mniej podatną na nerwowe ruchy rynku — uważa Mirosław Saj, analityk DnB Nord.
Potrzebny spokój
Na razie sWIG80 od kilku miesięcy jest w trendzie bocznym. O silniejsze wybicie będzie trudno bez względnego spokoju na światowych rynkach finansowych.
— Jeśli korekta byłaby łagodna i rozłożona w czasie, to sWIG80 ma szansę pozostać w trendzie bocznym, w którym znajduje się już od kilku miesięcy. W tym okresie indeks małych spółek ma szansę poruszać się powyżej 10 800 pkt. Na mocniejsze wybicie można liczyć w momencie wyraźniejszej poprawy nastrojów na rynku, czyli nie wcześniej niż w marcu lub kwietniu — przewiduje analityk XTB.
Teraz wykres sWIG80 upodabnia się do wykresu sprzed 2003 roku. Wtedy kilkumiesięczna konsolidacja zakończyła się mocnym wybiciem. Od marca 2003 roku do lipca 2007 roku indeks giełdowych maluchów wzrósł aż o 1500 proc. i był to najlepszy rezultat wśród wszystkich indeksów. Jednak wówczas uwarunkowania rynkowe były inne.
Spekulacyjne gry
Tymczasem przed krajowymi inwestorami sezon wyników finansowych z IV kwartału. Trudno przypuszczać, aby cenzurki były porywające. Perełek, takich chociażby jak kwartał temu Comarch, zapewne nie zabraknie. Zwłaszcza wśród mniejszych spółek.
— Trudno wskazać konkretnych faworytów. Kto wie, czy nie dojdzie do spekulacyjnych wzrostów lub gry pod spółki, które mogą pokazać lepsze wyniki, niż oczekuje rynek — ocenia Mirosław Saj.
Nie ma fundamentów
pod większe wzrosty
Nieprzypadkowo w ostatnim czasie sWIG80 zachowywał się na silnie spadkowych sesjach lepiej niż indeks blue chipów. Obecna fala spadków ma charakter ogólnoświatowy, a indeks małych spółek jest stosunkowo słabo skorelowany z zagranicą. Na dużych spółkach karty rozdaje zagranica, co w przypadku globalnych spadków automatycznie skutkuje wyraźną przeceną WIG20. W mniejszych spółkach obecni są przede wszystkim krajowi inwestorzy, co w chwilach takich zawirowań jak ostatnio działa na korzyść ich kursów.
Indeks sWIG80 od dłuższego czasu znajduje się w fazie konsolidacji. Nastroje ogólno- rynkowe zdecydują, czy wybije się górą, czy dołem. Fundamentalnie nie widzę teraz uzasadnienia do większych wzrostów. Najbliższym wsparciem dla sWIG80 po
wybiciu w dół może być poziom 9500 pkt, do którego indeks może zejść w najbliższym czasie. Równie dobrze nie można wykluczyć, że indeks małych spółek w trendzie bocznym może znajdować się przez dłuższy okres, nawet przez kilka kwartałów. Tak było chociażby w latach 2001/02. Wtedy konsolidacja poprzedziła mocniejsze wybicie.
Tomasz Manowiec
analityk BM BGŻ
Mniejsze spółki mogą zachowywać się lepiej
Lepsze zachowanie indeksu sWIG80 nie budzi mego zdziwienia. Co więcej, uwarunkowania gospodarcze powinny decydować o tym, że mniejsze spółki mogą nadal zachowywać się lepiej. Sprzyjać temu powinno przyśpieszające PKB, dobre wskaźniki wyprzedzające koniunkturę oraz brak ryzyka zaostrzenia polityki pieniężnej. Przy tej okazji warto również pamiętać, że indeks małych spółek ma za sobą dwa okresy wielkich triumfów. Pierwszy przypadał na lata 2003/04 kiedy gospodarka startowała z niskiej bazy, a inflacja była pod kontrolą. Drugi okres przypada na lata 2006/07.
Jeśli chodzi o najbliższe miesiące dla tego indeksu, to jestem umiarkowanym optymistą. Jednak daleki byłbym od nastawienia na wysokie stopy zwrotu. Uważam, że w najbliższych latach będziemy raczej walczyć o jedno-, a najwyżej dwucyfrowe stopy zwrotu.
Marek Świętoń
wiceprezes Ipopema TFI
Maciej
Zbiejcik