Spółka zbuduje nowy zakład, a za kilka lat chce być potentatem. Nie tylko w branży kosmetycznej.
Soraya, działająca w Radzyminie firma produkująca kosmetyki, przymierza się do wzmożonej ekspansji. Plany są ambitne, ale przy obecnych możliwościach nie ma szans na ich realizację. Rozwiązaniem jest nowy zakład, na który Soraya przeznaczy 30 mln zł.
— Budowę rozpoczynamy na początku roku. Po dwunastu miesiącach nasze moce podwoją się — zapowiada Jarosław Cybulski, dyrektor generalny spółki Soraya.
Biznes się rozwija
Fabryka została zaprojektowana tak, że można ją szybko rozbudowywać. Nawet pięciokrotnie. Spółka zakłada, że w 2005 r. obrotowym (od września do września) zwiększy przychody o 22 mln zł — do 76 mln zł. W 2003 r. wyniosły one 32 mln zł. W ostatnim roku firma szczególnie wzmocniła pozycję na polskim rynku kosmetycznym. Sprzedaż roczna do września 2004 r. podwoiła się, co daje blisko 6-proc. udział w rynku. Teraz Soraya rusza z nową kampanią reklamową.
— Zainwestujemy w działania marketingowe kilkanaście milionów złotych. Chcemy zwiększyć udział w rynku do 10 proc. — mówi Jarosław Cybulski.
Farmaceutyczne plany
Sukcesy spółki docenia szwedzki Cederroth, właściciel firmy. Prawdopodobnie już w 2005 r. marka Soraya stanie się międzynarodową marką koncernu. Produkty będą trafiać na rynki całej Europy.
Cederroth podobny nacisk kładzie na produkcję i dystrybucję farmaceutyków. Soraya ma ambicje rozwinąć nową działalność zgodnie ze strategią koncernu.
— To ogromne wyzwanie, ale mam nadzieję, że w ciągu dziesięciu lat nasz biznes farmaceutyczny dorówna kosmetycznemu — zapowiada Jarosław Cybulski.
Na początek firma sprzedaje plastry opatrunkowe Salvequick oraz trzy preparaty marki Pharbio.