Europejscy inwestorzy czekali na środowe dane o inflacji w Niemczech i USA. Nastrojów nie poprawiło wycofanie przez JP Morgan preferencji akcji europejskich spółek wobec amerykańskich w związku z wyraźnie większym wzrostem ich wycen niż za oceanem od dołka z września. Doniesienia ze spółek wpływały na ich wyceny. Głośno było o szwedzkim SBB z rynku nieruchomości. S&P Global obniżył rating spółki, co skłoniło ją od wstrzymania wypłaty dywidendy i wycofania planu emisji akcji. Reakcją rynku była przecena spółki o ponad 24 proc., co spowodowało iż była najmocniej taniejącym składnikiem Stoxx Europe 600. W grupie najmocniej drożejących spółek z indeksu były m.in. niemiecki Fresenius (8,7 proc.) z ochrony zdrowia, którego kwartalny zysk operacyjny spadł mniej niż się obawiano, a także włoski Banco BPM (7,55 proc.), który podwyższył prognozę rocznego wyniku.

Podaż przeważała w 13 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały spółki naftowe (-0,9 proc.), technologiczne (-1,2 proc.) i nieruchomości (-2,9 proc.). Największy popyt widać było w segmentach medialnym i turystyczno-wypoczynkowym (po 1,1 proc.).
W Londynie FTSE100 spadał o 0,2 proc. Najmocniej taniały akcje internetowego supermarketu Ocado Group (-4,1 proc.).
W Paryżu CAC40 stracił 0,6 proc. Spadły kursy 20 z 40 spółek z indeksu, najmocniej zajmującego się bioanalizą Eurofins Scientific (-4,1 proc.).
We Frankfurcie DAX kończył sesję wzrostem o 0,02 proc. choć spadły kursy 25 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej drożały akcje wspomnianego wcześniej Fresenius (8,7 proc.). Największy spadek kursu notował Sartorius (-3,7 proc.) z branży badań biofarmaceutycznych.
