Azjatyckie giełdy zakończyły tydzień spadkami. Rynki pociągnęła w dół wyprzedaż akcji spółek nowych technologii, przede wszystkim producentów chipów i ekranów ciekłokrystalicznych (LCD). Spowodowała to prognoza spadku popytu na ich produkty sformułowana przez japoński oddział Deutsche Banku.
Na giełdzie w Tokio średnia Nikkei kończyła sesję 0,4 proc. spadkiem, a indeks Topix zniżkował o 0,15 proc. Spadła cena akcji Tokyo Elektron, drugiego na świecie producenta sprzętu stosowanego w fabrykach chipów. W grupie wyraźnie przecenionych spółek znalazł się również Sharp, największy japoński producent ekranów LCD. Większy spadek rynku hamował wzrost kursów banków. Wyraźnie podrożały papiery UFJ, czwartego pod względem wielkości na japońskim rynku. Merrill Lynch podwyższył cenę docelową akcji banku prognozując, że zdrożeją one o 42 proc. w ciągu kolejnych 12 miesięcy.
Na giełdzie koreańskiej nastroje popsuła wiadomość o spadkach wskaźników oczekiwań biznesu i nastrojów konsumentów. Spadły ceny większości blue chipów, m.in. Samsung Electronics i LG Electronics.
Na giełdzie tajwańskiej inwestorzy pozbywali się papierów największych producentów ekranów LCD. Deutsche Bank obniżył rekomendację lidera rynku AU Optronics, co wywołało zwiększoną podaż jego akcji. Spadł kurs drugiego pod względem wielkości Chi Mei Optoelectronics. Analitycy przewidują, że rosnąca podaż przy jednocześnie malejącym popycie spowodują aż 30 proc. spadek cen na rynku ekranów LCD w trzecim kwartale.
MD