LONDYN (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w Europie rozpoczęły się od niewielkich wzrostów, ponieważ zwyżka brytyjskich banków i koncernów paliwowych zrównoważyła inspirowany przez Nasdaq spadek w sektorze technologicznym.
W piątek paneuropejskie indeksy spadły do najniższego poziomu od 11 września ubiegłego roku, kiedy to inwestorzy w panice pozbywali się akcji po zamachach na Nowy Jork i Waszyngton.
Na początku sesji w centrum uwagi graczy znalazły się brytyjskie banki. HBOS - największy brytyjski bank hipoteczny podał, że mimo bessy na giełdach uda mu się zrealizować wcześniejsze prognozy zysków. Podobnej treści komunikat wydał trzeci pod względem wielkości bank brytyjski - Lloyds TSB.
Kurs HBOS wzrósł o 1,1 procent, a Lloydsa o 1,4 procent.
Obawy o spadek wartości dolara, pogarszającą się sytuację w Brazylii i brak solidnych podstaw ożywienia gospodarczego w połączeniu z napiętą sytuacją międzynarodową sprawiają jednak, że inwestorzy nie chcą się mocniej angażować na rynku.
W poniedziałek izraelskie oddziały weszły do Ramallah na Zachodnim Brzegu i otoczyły kwaterę Jasera Arafata. Spowodowało to wzrost cen ropy i zwyżkę akcji koncernów paliwowych.
W piątek Dow Jones stracił na wartości prawie dwa procent, a technologiczny Nasdaq 1,6 procent.
Do godziny 9.45 indeks Eurotop 300 wzrósł o 0,51 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 0,56 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))