Już czwartą sesję trwa wyprzedaż akcji na amerykańskich giełdach. Rynkom nie pomogła nawet wypowiedź Alana Greenspana, szefa Fedu. Przed senacką komisja oznajmił on, że niekorzystne skutki ataków terrorystycznych dla gospodarki USA będą krótkotrwałe. Na razie górę bierze niepewność związana ze skutkami spodziewanej amerykańskiej interwencji na Środkowym Wschodzie. Graczy rozczarowały także dane o sierpniowej sprzedaży domów, które dowiodły, że recesja dosięgła już sektor nieruchomości.
Poważnie tracą akcje UAL i AMR, właścicieli linii United Airlines i American Airlines, które zapowiedziały zwolnienia po 20 tys. pracowników. Wyceny spółek dobiło obniżenie ratingu przez agencje Standard & Poor’s.
Już ponad 20 proc. stracił w tym tygodniu kurs General Electric, którego części ubezpieczeniowa, lotnicza i medialna, bardzo ucierpiały po atakach terrorystycznych.
Do wyjątków na parkiecie należą dzisiaj papiery JDS Uniphase. Analitycy z Credit Suisse First Boston podnieśli do „kupuj” rekomendacje dla tego czołowego producenta światłowodów.
ONO