NOWY JORK (Reuters) - W połowie poniedziałkowych sesji w USA główne indeksy nieznacznie zwyżkowały, bo nadzieje związane ze wzrostami z końca ubiegłego tygodnia okazały się silniejsze niż obawy wywołane atakami bombowymi na wyspie Bali.
"Wszyscy zastanawiają się, czy zwyżki z ubiegłego tygodnia miały realne podstawy - i to trzyma rynek na powierzchni" - powiedział Edgar Peters, szef działu inwestycji w PanAgora Asset Management, spółki zarządzającej 13 miliardami dolarów.
Indeksy spadły na otwarciu z powodu obaw jakie wywołały wybuchy bomb na Bali, które zabiły w sobotę ponad 180 osób. Rynek odrobił jednak straty, bo inwestorzy mają nadzieję, że zwyżki z czwartku i piątku, który przerwały trwającą od sześciu tygodni serię spadków, okażą się początkiem trwalszej tendencji.
Do godziny 20.02 Dow Jones wzrósł o 0,3 procent i osiągnął poziom 7.873,17 punktu.
Nasdaq Composite zyskał 0,39 procent i wzrósł do 1.215,16 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))