Na giełdę, ale pod kontrolą Rabobanku

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2004-12-10 00:00

Rabobank zgadza się na upublicznienie BGŻ. Stawia jednak warunek — musi mieć przewagę w głosach na walnym.

Wszystkie trzy banki regionalne wychodzą z inwestycji w Bank Gospodarki Żywnościowej (BGŻ), dziesiąty w Polsce pod względem funduszy własnych. Udziały od nich odkupił Rabobank International, który objął też część nowej emisji akcji i ma już 35,3-proc. pakiet BGŻ.

— Drugim nowym udziałowcem w naszej spółce jest Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR), który ma 15 proc. akcji. Skarb państwa natomiast ma obecnie 49,5 proc., jednak po wydaniu akcji pracownikom BGŻ jego udział spadnie do około 43 proc. — oblicza Jacek Bartkiewicz, prezes BGŻ.

Akcje banku będą mogły być notowane na giełdzie po osiągnięciu przez spółkę lepszych wyników. Prezes sądzi, że debiut nastąpi w drugiej połowie 2006 r.

— Godzimy się na to, by 25-35 proc. akcji BGŻ w przyszłości było notowanych na giełdzie. Jednak naszym strategicznym celem jest przejęcie nad bankiem kontroli — mówi Wouter Kolff, wiceprezes Rabobank International.

Grupa pewnie odkupi akcje od EBOR. Do tej pory Rabobank zaangażował w BGŻ 147,5 mln EUR.

— Z naszymi strategicznymi partnerami będziemy pracować nad nową strategią BGŻ. Myślę, że uda nam się ją uzgodnić w pierwszej połowie 2005 r. Równocześnie wystąpimy do Komisji Nadzoru Bankowego o zgodę na zakończenie przez BGŻ programu naprawczego — wyjaśnia Jacek Bartkiewicz.

BGŻ będzie koncentrował się na rozwoju oferty dla sektorów przetwóczego i rolno-spożywczego, a także powróci na rynek detaliczny.