Na giełdzie kolejne spadki, szanse na wzrost mizerne

PEKAES S.A.
opublikowano: 2001-03-08 16:00

Kuba Kurasz

WARSZAWA (Reuters) - Czwartkowa sesja potwierdziła brak wiary inwestorów w szybkie odwrócenie tendencji spadkowej. Analitycy są zdania, że w najbliższych dniach nie ma co liczyć na to, by indeks największych spółek przekroczył, czy choćby osiągnął psychologiczną barierę 1500 punktów.

O godzinie 15.33 WIG20 notowany był o 0,5 procent poniżej otwarcia, na poziomie 1471 punktów.

"Indeks oscyluje blisko 1500 punktów, ale mimo prób, nie był w stanie pokonać tego poziomu. Było to już jego trzecie podejście w ostatnim czasie i kolejne nieudane" - powiedział analityk z Wood&Company, Adam Dakowicz.

Analitycy są zdania, że rynek wciąż zachowuje się w rytm wahań Elektrimu, w którym sytuacja pozostaje niejednoznaczna.

W środę w nocy spółka podała, że przesunęła do 30 kwietnia termin ważności listu intencyjnego w sprawie sprzedaży Deutsche Telekom 51 procent udziałów w sześciu spółkach telefonii stacjonarnej i transmisji danych Elektrimu.

Rynek liczył, że transakcja o wartości 180 milionów dolarów poprawi sytuację finansową zadłużonego Elektrimu i wyjaśni, z którym ze swych dwóch zagranicznych partnerów firma zwiąże się na dłużej. Ponieważ sytuacja jest wciąż niejednoznaczna Elektrim spadł o 0,9 procent do 32,70 złotego.

"Z punktu widzenia akcji Elektrimu, taki obrót sprawy oznacza, że należy się spodziewać dalszej wahań, ponieważ nadal nic nie wiemy i w związku z tym będzie wiele spekulacji" - powiedział analityk branży telekomunikacyjnej w Deutsche Banku, Zbigiew Łapiński.

ŚLĄSKI W CENTRUM UWAGI

W czwartek giełda zawiesiła notowania akcji Banku Śląskiego po tym jak jego holenderski inwestor, ING Groep, ogłosił wezwanie do sprzedaży 45 procent, czyli wszystkich nie należących doń akcji spółki po cenie 265 złotych za sztukę, o ponad 16 procent przewyższającej wycenę rynkową.

"Wezwanie na Śląski rzuca nowe światło na wyceny innych banków. Na tej fali szczególnie dobrze zachowuje się kurs PBK, który ma sporo dobrych rekomendacji" - powiedział Dakowicz z Wood&Co.

Kurs Powszechnego Banku Kredytowego wzrósł o blisko trzy procent 106 złotych. Bank Handlowy wzrósł wobec środowego zamknięcia o 2,4 procent do 50,50 złotego, Wielkopolski Bank Kredytowy zyskał 1,5 procent rosnąc do 27,20 złotego, a Kredyt Bank zwyżkował o 1,3 procent do 15,70 złotego.

Analitycy pesymistycznie patrzą na perspektywę najbliższych dni, ponieważ ani na świecie, ani w kraju nie ma silnych czynników, które mogłyby doprowadzić do trwalszych wzrostów. Stopy procentowe wciąż są wysokie, a silny złoty zwiększa ryzyko kursowe dla zagranicznych inwestorów.

"Choć dla wielu spółek obecne poziomy cen są już naprawdę niskie, testowanie dna będzie kontynuowane" - powiedział Dakowicz.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))