Na GPW brakuje sygnału do kupna akcji

opublikowano: 2003-03-27 07:50

W środę na głównych parkietach Europy i Wall Street nie było zapału do kupna akcji. Z frontu irackiego nie napłynęły żadne wieści o spektakularnych sukcesach koalicji, więc ósmego dnia wojny nie zanosi się ożywienie na giełdach akcji. Poza informacjami z Iraku niekorzystnie zabrzmiały dane z USA na temat zamówień w przemyśle i sprzedaży nowych domów.

Straty może odrabiać niemiecki DAX, który stracił 2,15 proc. Zakończenie sesji na niemieckiej giełdzie zbiegło się w czasie z chwilowym załamaniem indeksów na Wall Street, wywołanym informacjami o możliwym irackim kontrnatarciu. Gdy Dow Jones powrócił do równowagi, giełda niemiecka już nie działała.

Zapału nie widać też na warszawskim parkiecie i nic nie wskazuje, aby w najbliższych dniach ta sytuacja uległa zmianie. Zgodnie z oczekiwaniami, indeksy GPW dużo spokojniej reagują na wydarzenia z frontu, lecz niskie obroty osłabiają potencjał wzrostowy. Bez echa przeszło cięcie stóp procentowych o 25 pb, które było przewidywane. Kursom akcji nie służy fatalna atmosfera wokół rządu, graczy nie ożywi też ani przesłuchanie prezydenta w sprawie afery Rywina ani pozostawienie Marka Pola na stanowisku ministra infrastruktury.

Zwyczajowo w centrum uwagi pozostanie TP SA, która odrabiała straty po oświadczeniach informujących, ze KW nie zamierza szybko upłynniać otrzymanego od Skarbu Państwa pakietu akcji. Jednak może powtórzyć się scenariusz towarzyszący poprzednim darowiznom, polegający na zbywaniu akcji narodowego operatora na wszelkich możliwych zwyżkach.

Informacje, że brytyjski bank HSBC zamierza wejść na polski rynek detaliczny i spekulacje, że może przejąć Bank Millennium doprowadziły w środę do znacznego wzrostu kursu polskiego banku. Dziś ten scenariusz może się powtórzyć, tym bardziej, że akcje Millennium są bardzo tanie po ubiegłorocznych fatalnych wynikach.

Zagrożony spadkami jest natomiast KGHM. Analitycy CA IB obniżyli wycenę akcji KGHM z 14,9 zł do 10,5 zł i obniżyła rekomendację dla spółki z KUPUJ do TRZYMAJ.

Paweł Kubisiak