Niewątpliwie odpowiedzi należy szukać za granicą, ponieważ parkiet warszawski
nie jest odosobnioną bezludną wyspą, a za oceanem gracze nie wiedzieli w jakim
mają iść kierunku. Ostatecznie upodobali sobie akcje spółek z sektora
finansowego. Bezpośrednim powodem było podpisanie przez prezydenta ustawy
umożliwiającej wsparcie państwa dla rynku nieruchomości. Uwagę byków rozpraszała
ropa, której notowania od godziny 16 do 20 podskoczyły aż o 6 USD. Summa
summarum, wskaźniki DJ i S&P zyskały ok. 1,7 proc., a Nasdaq po mocniejszych
wahaniach, wyszedł 0,5 proc. „nad kreskę”.
Pozytywnie po sesji w USA
odreagowały również rynki w Azji. Hang Seng i Nikkei zakończyły swoje notowania
nad kreską, co może ułatwić marsz na północ warszawskim indeksom. Polskich
inwestorów na otwarciu czeka nie lada wyzwanie- skonsumowanie drożejącej ropy i
obrona wsparcia na poziomie 2680 punktów.
Przebieg notowań krajowych indeksów zależeć będzie również od interpretacji wyników makro. Z najważniejszych informacji, o godzinie 11 poznamy inflacje CPI z eurolandu (lipiec), trzy i pół godziny później nastąpi wysyp danych z USA, a wśród nich m.in.: deflator – miernik inflacji, PKB (dane wstępne) i jak co czwartek- ilość noworejestrowanych bezrobotnych. O godzinie 15:45 odczytany zostanie indeks Chicago PMI.
W przypadku poszczególnych spółek, o zachowaniu graczy decydować będą
prezentowane raporty kwartalne. Wśród polskich firm swoje rezultaty ujawnią BRE
i Kęty. Z zagranicznych rynków do godziny 15:30 napłyną natomiast wyniki firm:
Aetna, Altria, BASF, Deutsche Bank, Eastman Kodak, Exxon Mobil, International
Paper, Motorola, Unilever, a po sesji McAfee.