WARSZAWA (Reuters) - Środowa sesja kończy się niewielką zmianą indeksów. Na przebieg notowań nie miała wpływu zgodna z oczekiwaniami decyzja Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która pozostawiła poziom stóp procentowych na niezmienionym poziomie.
Zdaniem analityków, stagnacja na giełdzie, czyli wahania indeksu WIG20 w granicach 1350-1400 punktów może mieć miejsce jeszcze w trakcie kolejnych sesji w tym tygodniu.
"Na sytuację giełdową mogą mieć jedynie wpływ wyniki skonsolidowane takich spółek jak TPSA, KGHM, czy Prokom. Rynek na nie czeka i być może ich publikacja będzie pewnym impulsem. Innych czynników wpływających na giełdę nie widać" - powiedział Andrzej Łucjan, analityk w BM BPH.
Wiele dużych spółek swoje skonsolidowane wyniki kwartalne ma opublikować w piątek.
Do godziny 15.15 indeks WIG20 stracił 0,1 procent, spadając do 1.374,2 punktu. Obroty wyniosły w notowaniach ciągłych 206 milionów złotych.
Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła na zakończonym w środę posiedzeniu stóp procentowych. Główna stopa rynkowa wynosi nadal 10 procent.
Z uwagi na to, że rynek był zgodny co do rezultatów lutowego posiedzenia RPP, reakcja giełdy była wyjątkowo umiarkowana.
"Ta decyzja była w pełni oczekiwana, nikt się nie spodziewał innej, więc nie będzie mieć wpływu na giełdę (...) kolejnej redukcji można się spodziewać w marcu, może dopiero w kwietniu" - powiedziała Ewa Radkowska, zarządzająca w ING Investment Management.
Tradycyjnie większość obrotu skupiła się na akcjach PKN Orlen i Telekomunikacji Polskiej. Spółki te zyskały odpowiednio po 1,0 i 1,7 procent. Od początku tygodnia zwyżki ich kursów wyniosły 1,5 i 4,9 procent.
W trakcie sesji spory spadek dotknął papiery Elektrimu.
W pewnym momencie akcje tej spółki traciły na wartości ponad pięć procent, co zdaniem analityków wywołane zostało obawami inwestorów, że kwietniowe walne, które ma zmienić układ sił w radzie nadzorczej może mieć niespodziewany przebieg.
Rosną bowiem spekulacje, że może dojść do blokady NWZA, jeśli główni akcjonariusze nie dojdą do porozumienia chciażby w takiej sprawie jak wybór przewodniczącego walnego.
Jak dodają analitycy, na razie nie widać, aby grupa dotychczasowych akcjonariuszy Elektrimu - francuski Vivendi oraz część inwestorów finansowych, wypracowała zbieżne stanowisko w sprawach proceduralnych z nowymi akcjonariuszami, czyli inwestorami zgrupowanymi wokół BRE Banku.
Ostatecznie jednak część inwestorów wykorzystała przecenę akcji Elektrimu do napełnienia swoich portfeli, a poziom kursu jest obecnie zbliżony do wtorkowego zamknięcia, czyli 8,4 złotego.
((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))