Na GPW trwa zła passa akcjonariuszy KGHM

Kamil Zatoński
07-07-2008, 08:00

Kurs miedziowego giganta skutecznie bronił się przed bessą. Do czasu. Teraz jest najniższy od trzech miesięcy. Chyba niezasłużenie.

Gwałtowny, jednosesyjny spadek miedzi i niezbyt optymistyczne wypowiedzi przedstawicieli lubińskiej spółki na temat wyników II kwartału wywołały w czwartek mocną wyprzedaż akcji KGHM. Kurs spadał zresztą konsekwentnie przez cały miniony tydzień i znalazł się na poziomie najniższym od marca. I to w sytuacji, kiedy notowania surowca wciąż są bliskie historycznych rekordów. Od kiedy na giełdach trwa bessa, kursy miedzi i KGHM nie idą w parze.

W czwartek cena metalu na giełdzie w Nowym Jorku spadła o 2,8 proc., tj. najmocniej od pięciu tygodni. Jednocześnie dzień wcześniej na giełdzie w Londynie odnotowała wzrost do rekordowych 8940 USD za tonę. Związane to było z obawami o dostawy surowca, wywołanymi strajkami w Peru. W dłuższym terminie trend zależy od dolara. To jego umocnienie w stosunku do koszyka głównych walut było przyczyną spadku ceny miedzi (a w ślad za tym — kursu KGHM) pod koniec ubiegłego tygodnia. Zachowanie amerykańskiej waluty zależy z kolei od zmian stóp procentowych na świecie, głównie oczywiście w USA i w strefie euro.


Po wypowiedzi J.C. Tricheta, szefa Europejskiego Banku Centralnego, raczej nie należy się szybko spodziewać kolejnej podwyżki stóp procentowych w Eurolandzie. Większe wątpliwości są co do ruchów, które wykona Fed. Amerykanie są w trudniejszej sytuacji. Problemy gospodarki przemawiają za obniżką stóp, a walka z inflacją wymagałaby ich podwyżki. Druga opcja ma więcej zwolenników wśród uczestników rynku, dlatego można oczekiwać wzmocnienia albo przynajmniej wyhamowania dalszych spadków wartości dolara.


Dla KGHM konsekwencje nie byłyby jednak jednoznacznie negatywne. Nawet przy niższych cenach miedzi (z powodu mocniejszego dolara) spółka nie traciłaby tak szybko przychodów ze względu na możliwe osłabienie złotego do amerykańskiej waluty. Obecnie tendencje są odwrotne, co wśród menedżerów koncernu rodzi obawy o wyniki spółki w kolejnych kwartałach. W ostatnich dniach dyrektor finansowy firmy ostrożnie odniósł się do możliwości korekty w górę budżetu na ten rok. Zakłada on, że spółka osiągnie 11,2 mld zł jednostkowych przychodów i 2,9 mld zł zysku netto.


Wydaje się jednak, że władze KGHM są tradycyjnie zbyt ostrożne. W założeniach planu uwzględniono bowiem średni kurs USD/PLN na poziomie 2,50 zł oraz cenę miedzi równą 7,1 tys. USD. W pierwszym półroczu było to odpowiednio — 2,28 zł (8,8 proc. mniej od założeń) i 8,3 tys. USD (+17 proc.). Jednocześnie zasygnalizowano wzrost kosztów produkcji, co ma związek z wyższymi cenami energii i zmianą struktury produkcji.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na GPW trwa zła passa akcjonariuszy KGHM