Na GPW zagościła korekta po siedmiu dniach wzrostów

(Artur Szymański)
opublikowano: 2005-08-03 12:51

Po szybkim zjeździe na otwarciu o 1 proc. w dalszej części sesji WIG20 ustabilizował się w okolicach 2234-44 pkt. Sprawca dzisiejszego osłabienia, czyli węgierski BUX, traci dwukrotnie więcej niż główny indeks GPW.

Po szybkim zjeździe na otwarciu o 1 proc. w dalszej części sesji WIG20 ustabilizował się w okolicach 2234-44 pkt. Sprawca dzisiejszego osłabienia, czyli węgierski BUX, traci dwukrotnie więcej niż główny indeks GPW.

Po siedmiu dniach nieprzerwanego wzrostu środa na GPW przynosi nieduży spadek indeksów. Obroty są spore, po dwóch i pół godzinach na akcjach spółek z WIG20 wartość handlu przekracza 300 mln zł. Nie ma jednak powodów do paniki, inwestorzy nie rzucili się do masowej wyprzedaży papierów. Po prostu po tak długiej wzrostowej tendencji, rynek musi się cofnąć.

Przed rozpoczęciem środowej sesji wyglądało na to, że będzie ona ósmą z rzędu podczas której indeksy zyskają. Taki scenariusz sugerował BUX zyskujący z początku 0,8 proc. Kilka ostatnich tygodni, a zwłaszcza siedem poprzednich dni bezapelacyjnie udowodniło, że indeksy GPW ślepo idą tropem rynku węgierskiego. Kontrakty na WIG20 zaczęły na plusie…

Na kilka jednak minut przed początkiem sesji na rynku kasowym wzrost BUX-a nagle się załamał i indeks zaczął błyskawicznie tracić. W kilka minuta zjechał na ponad 1-proc. minus, a potem dwukrotnie powiększył stratę. WIG20 całkowicie od niego uzależniony nie mógł oczywiście pozostać na to obojętny i również stracił na wartości. Strata jednak jest mniejsza, a na dodatek przed półmetkiem sesji indeks zaczął nieco się podnosić. Inwestorzy bronią się przed głębszym spadkiem.

Na dużą wartość obrotów największy wpływ ma handel akcjami Telekomunikacji Polskiej, a zwłaszcza olbrzymia transakcja, której przedmiotem było 1,4 mln papierów. Akcje zmieniły właściciela po 23,2 zł, co wygenerowało jednorazowy obrót 65 mln zł. W sumie na taniejących o 1,3 proc. walorach TP handel przekracza już 120 mln zł. Spore obroty notuje się też na Pekao SA zachowującym się gorzej od rynku oraz na PKN Orlen, ten z kolei wypada lepiej niż WIG20.

Wśród mniejszych spółek o ponad 12 proc. tanieją akcje Wilbo po wczorajszej publikacji raport za II kwartał. Jednostkowa strata Wilbo po dwóch kwartałach okazała się wprawdzie niższa o 62,5 proc. niż przed rokiem, ale o 17 proc. spadły także przychody. Zawieszono handel akcjami Jutrzenki po tym jak Ziołopex oraz Jan i Barbara Kolańscy ogłosili wezwanie do sprzedaży akcji cukierniczej spółki. Chcą kupić 1,3 mln akcji stanowiących 49,88 proc. kapitału za każdą płacąc po 54,85 zł. Na wtorkowej sesji rynek wyceniał je na 77,5 zł. AS