Na nowych warunkach

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 08-01-2013, 00:00

Mieszkania: KNF szykuje kolejne zmiany prawa przy udzielaniu kredytów hipotecznych

Z początkiem 2013 r. zakończył się rządowy program dopłat do kredytów hipotecznych Rodzina na swoim. Jego wygaszenie z pewnością odbije się na rynku nieruchomości w najbliższych miesiącach. W oczekiwaniu na nowy program osoby zainteresowane kupnem mieszkania mogą się wstrzymywać z decyzjami w pierwszej połowie roku. Cały 2013 r. będzie na rynku kredytowym czasem oczekiwań i sprzecznych tendencji.

Z jednej strony obniżki cen nieruchomości i trwające już od kilku miesięcy spadki oprocentowania kredytów powinny zachęcać do zakupów, ale z drugiej — część kupujących z pewnością będzie odkładać decyzje licząc na jeszcze większe przeceny, a także z obawy przed pogorszeniem sytuacji gospodarczej kraju. Nie bez znaczenia dla rynku będą też zapowiadane następne zmiany w Rekomendacji S.

Jedną z pozytywnych zmian w rozpoczętym roku może być zwiększanie zdolności kredytowej kupujących ze względu na spadki stawki WIBOR, a co za tym idzie obniżenie oprocentowania kredytów hipotecznych.

— WIBOR spadł od końca sierpnia do końca grudnia o niemal 1 pkt. proc. (z 5,12 do 4,14 proc.). Taka zmiana, przy niezmienionej marży, spowodowałaby wzrost dostępnej kwoty kredytu o niemal 33 tys. zł (z 300 do 333 tys. zł). Niestety banki częściowo eliminują ten element wyższymi marżami — wyjaśnia Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander.

Dodatkowo zdolność kredytową powinna poprawić jedna z planowanych zmian w Rekomendacji S. Obecnie banki obliczając dostępną kwotę kredytu muszą zakładać, że dług zostanie spłacony w ciągu maksymalnie 25 lat, nawet jeśli kredyt będzie udzielony na 30 lat. Proponowane jest jednak podwyższenie tego ograniczenia do 30 lat, czyli okresu, który wybiera zdecydowana większość kredytobiorców.

— Dzięki temu, w przypadku kredytu na 30 lat, zdolność kredytowa może wzrosnąć aż o 50 tys. zł. Niestety, nie wiadomo jeszcze kiedy zmieniona rekomendacja wejdzie w życie — dodaje Jarosław Sadowski.

Dostępną kwotę kredytu na zakup nieruchomości, zwłaszcza dla osób zamożnych, może poprawić także inna modyfikacjaRekomendacji S. Planowane jest usunięcie ograniczenia mówiącego, że poziom rat w stosunku do dochodów nie może przekraczać 50 proc., a w przypadku osób z dochodami powyżej średniej 65 proc. Banki same będą ustalały tego typu limity. O ile w przypadku osób o niskich i średnich dochodach zmieni się zapewne niewiele, to w przypadku osób o wysokich dochodach można przypuszczać, że banki zdecydują się złagodzić to ograniczenie.

Wkład własny

Niestety w projekcie nowelizacji Rekomendacji S znajdują się nie tylko korzystne dla kredytobiorców pomysły. Wśród proponowanych zmian jest także zapis mówiący o tym, że rok 2013 będzie ostatnim, w którym można zaciągnąć kredyt bez wkładu własnego. Od 2014 r. kredytobiorcy będą musieli posiadać 10 proc. wkładu własnego, a od 2015 r. — 20 proc. Bank będzie mógł go obniżyć do 10 proc., ale tylko w przypadku, gdy klient wykupi specjalne ubezpieczenie.

Opierając się na przeciętnych cenach transakcyjnych (dane Home Broker i Open Finance z okresu wrzesień-listopad 2012 r.) Home Broker obliczył, jaką kwotą będą musieli dysponować nabywcy przeciętnych mieszkań w poszczególnych miastach po wejściu w życie zmian proponowanych przez nadzór.

— Spośród 16 miast ujętych w zestawieniu, największą kwotę będą musieli mieć do dyspozycji kupujący mieszkania w Warszawie. W 2014 r. wkład własny na poziomie 10 proc. będzie oznaczał konieczność zgromadzenia ponad 33 tys. zł. Rok później będzie już potrzebna kwota ponad 66 tys. zł. Ponad 50 tys. zł będą musiały zgromadzić osoby, które za nieco ponad dwa lata planują zakup mieszkania w Gdyni, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie.

Tylko w Zielonej Górze kwota odpowiadająca 20 proc. wartości mieszkania jest niższa niż 30 tys. zł. Aby kupić przeciętne mieszkanie w jednym z 16 miast ujętych w zestawieniu, w 2014 r. będzie potrzebna kwota co najmniej 19,8 tys. zł, a rok później — w wariancie bez ubezpieczenia — już 39,7 tys. zł — wylicza Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Home Broker. Gdyby zmiany w rekomendacji S zostały wprowadzone jeszcze w tym roku, z pewnością wpłynęłyby na zwiększenie zainteresowania kupnem mieszkań. Na razie nie wiadomo jeszcze kiedy i w jakiej formie proponowane zapisy wejdą w życie.

Sytuacji nie ułatwiają również brak daty wprowadzenia nowego programu Mieszkanie dla młodych oraz niepewna sytuacja gospodarcza. To wszystko może spowodować, że początek roku może być wyjątkowo trudny zarówno dla deweloperów sprzedających mieszkania, banków udzielających kredytów, jak i potencjalnych kupujących.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu