Na opozycję rządzący zawsze mogą liczyć

Adam Sofuł
opublikowano: 19-06-2008, 00:00

Premier Donald Tusk zapowiadał kilka miesięcy temu, że w sierpniu dojdzie do oceny ministrów. Im bliżej sierpnia, tym mniej stanowczo wypowiada się w tej sprawie szef rządu. Ale i bez tego wiadomo, że do zmian w rządzie nie dojdzie. Już Prawo i Sprawiedliwość się o to postara.

Największa opozycyjna partia postawiła rządowi ultimatum: albo debata o systemie ochrony zdrowia, albo wniosek o wotum nieufności wobec minister Ewy Kopacz. Pani minister możemy podpowiedzieć: żadnej debaty. Wszystko, co politycy mieli do powiedzenia w tej sprawie, już zostało powiedziane. A mieli niewiele, poza żądaniem większej składki. Nawet premier się nie wychylił.

Wniosek o wotum nieufności ze strony opozycji wzmacnia pozycję ministra w rządzie — patrz: Jacek Rostowski. Premier takiego ministra nie odwoła, bo wie, że w ten sposób sprawiałby wrażenie, że ulega opozycji. Minister znienawidzony przez opozycję może być pewien długiej rządowej kariery. W poprzedniej kadencji parlamentu opozycyjna wówczas Platforma Obywatelska uratowała w ten sposób głowy kilku ministrów rządu PiS. Teraz PiS jako opozycja odwdzięcza się tym samym. Pocieszające, że w dzisiejszym zbrutalizowanym do cna świecie polityki jest jeszcze miejsce na wdzięczność.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu