Choć mówi się, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, to nad GPW zaczyna ich krążyć coraz więcej. O ociepleniu świadczą kolejne powroty spółek do planów giełdowych, m.in. radomskiego Global Cosmedu.
Firma zajmująca się produkcją i dystrybucją kosmetyków już w drugim półroczu 2011 r. chciała poprosić inwestorów o kilkanaście milionów złotych na zwiększenie mocy produkcyjnych i powierzchni magazynowych. Giełda znowu wraca na tapetę.
— Przygotowujemy prospekt. Chcemy go złożyć w ciągu najbliższych dwóch miesięcy — mówi Ewa Wójcikowska, prezes Global Cosmedu.
Nie jest to jedyna spółka, która wraca do planów giełdowych. O odmrożeniu oferty poinformowała m.in. porównywarka cenowa grupy Nokaut, która chce zebrać około 35 mln zł, oraz Work Service, spółka zajmująca się poszukiwaniem i rekrutacją pracowników. W grudniu obie przymierzały się do IPO, ale koniunktura nie sprzyjała i nie udało się uplasować emisji. Czy to dobry moment na emisję? Zadaniem Michała Szymańskiego, partnera w Money Makers, niekoniecznie.
— Zwyżki zaczęły się niedawno, nie ma więc pewności, czy się utrzymają. Spółki powinny być przygotowane na wahania nastrojów inwestorów. Te, które się zdecydują, będą musiały liczyć się ze sporym ryzykiem, co oczywiście nie oznacza, że nie uda się im uplasować emisji — twierdzi Michał Szymański.
Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK, jest bardziej optymistyczny. Jego zdaniem, dobre jakościowe spółki, które będą chciały się sprzedać po przystępnej cenie, nie powinny mieć problemów ze znalezieniem inwestorów. Znaczna część przedsiębiorców woli wstrzymać się z decyzją ponownego wejścia na giełdę, choć nie mówią „nie”.
Jerzy Kobyliński, prezes grupy leasingowej Fleet Holdings, informuje, że rozważy wejście na GPW, gdy sytuacja na rynku będzie bardziej korzystna. Na lepszą koniunkturę czeka również ViOil Holding, największy producent i eksporter oleju słonecznikowego na Ukrainie. Chciał zdobyć 390 mln zł na program inwestycyjny i akwizycje.
— Nadal myślimy o wejściu na polską giełdę, ale nie podjęliśmy konkretnych decyzji — twierdzi Dimitry Serych, prezes ViOil Holdingu.
Dla Wittchena, producenta galanterii skórzanej, giełda również jest atrakcyjna, ale na ewentualny debiut trzeba będzie poczekać.
— Nie sądzę, że dojdzie do niego w tym roku — mówi Jędrzej Wittchen, prezes i właściciel Wittchena.