Dolar znalazł się w ewidentnym odwrocie, ponieważ rynkowe turbulencje sprawiły, że inwestorzy stracili wiarę, że w marcu w ogóle możliwa jest podwyżka stóp w USA. EUR/USD wyszedł nad 1,13. Europejski rynek akcji siódmą sesję z rzędu zdominowali sprzedający, DAX zamknął dzień poniżej 8900 pkt. Złoto zbliża się ponownie do 1200 USD, ceny ropy i miedzi są na pokaźnych minusach.
Deficyt handlowy Wielkiej Brytanii w grudniu skurczył się do 9,9 mld GBP, mocniej od prognoz. Listopadowe dane zostały zrewidowane do -11,5 mld GBP.
Naczelny jastrząb w Europejskim Banku Centralnym, reprezentujący Bundesbank Jens Weidmann udzielił dość gołębiego komentarza. Stwierdził, że perspektywy gospodarcze są „mroczniejsze” niż kilka tygodni temu, a inflacja zacznie rosnąć później niż oczekiwano. Dodał, że niepewność o przyszły rozwój generują zmienność rynkową, Chiny i ropa naftowa. Słowa te budzą przede wszystkim niepokój o perspektywy, a nie oczekiwania na słabość euro.
Stawki CDS będące miarą ryzyka niewypłacalności Polski pną się ponownie w górę i zbliżają do 100 pb. Jednocześnie są najwyższe od 2013 roku. Te efekt wzrostu ryzyka politycznego prowadzącego do obniżenia ratingu, ale w ostatnich dniach głównie spadku apetytu na ryzyko. Pod podobną presją znalazły się ostatnio stawki CDS na dług Węgier. Potwierdza to, że jest to tendencja globalna. EUR/PLN mimo turbulencji na rynkach utrzymuje się przy 4,45.
Dolar jest w ewidentnym odwrocie, w kategoriach efektywnych w niecałe dwa tygodnie stracił ponad 3,5 proc. Dziś osłabia się do pozostałych walut G-10 poza AUD. Najsilniejsze jest – co w świetle stóp zwrotu indeksów giełdowych nie powinno dziwić – defensywne trio: frank, euro, jen. EUR/USD ustanawiał dzienne maksima nad 1,1330 a USD/JPY spada pod 1,15.
Na europejskich giełdach nadal dominuje popyt. DAX starcił 1,1 proc. i zamknął dzień poniżej 8900 pkt. To i tak była najwyższa stopa zwrotu wśród zachodnioeuropejskich, ważnych średnich giełdowych. WIG20 po ostatnim dzwonku był przy 1767 pkt, co oznacza jedynie symboliczny spadek. Ponad dwa procent podrożały dziś akcje Cyfrowego Polsatu, PGNiG oraz Pekao SA. Na drugim biegunie KGHM, którego kurs obniżył się aż o 5 proc.
Indeksy na Wall Street spadają, a próbom powrotu nad kreskę kres położyło załamanie cen ropy. Skala zniżek nie przekracza jednak 1 proc. Rentowność długu USA 10Y obniża się o ponad 3 pb i jest jedynie minimalnie nad 1,70 proc. Indeks warunków finansowych spada do poziomu nienotowanego od sierpniowego, czarnego poniedziałku. Tamten spadek i późniejsze odbicie miały dynamiczny, V-kształtny przebieg. Teraz warunki zacieśniają się w stopniowy sposób, co może świadczyć, że mamy do czynienia z trwalszą tendencją.
Ceny ropy WTI długo były dość stabilne, ale na sesji nowojorskiej runęły. Surowiec przeceniany jest 5 proc. a kurs baryłki nieuchronnie zbliża się do 28 USD. Mocno przeceniana jest miedź, której kurs na COMEX odpadł od 215 USd, ale broni okrągłej bariery 200 USd. Złoto korzysta na spadku rentowności długu USA i jego kurs ponownie testuje 1200 USD i idzie w górę o blisko 1 proc.
Departament Rolnictwa USA opublikował też Raport WASDE będący dla rynku płodów rolnych tym czym dla rynku FX są dane z rynku pracy USA. Zapasy końcowe soi, kukurydzy i pszenicy zrewidowano w górę, ale też powyżej konsensusu (choć mieszczą się w rozpiętości prognoz). W przypadku bawełny nowe prognozy zakładają poziom zapasów końcowych powyżej najwyższej prognozy. Wszystkie wymienione towary tanieją, ale spadki są słabe. Najsilniejsza przecena obejmuje bawełnę, która tanieje 2 proc.