
Historia podpowiada, że znaczące podbicie dynamiki inflacji konsumenckiej skutkuje lepkością cen i schłodzenie często liczone jest w latach, a nie miesiącach. Właśnie obawami o uporczywość inflacji można tłumaczyć ostatnie spadki, do czego przyczyniło się też przedstawienie bardziej niż dotychczas jastrzębiego stanowiska przez Jerome’a Powella, szefa Fedu, w trakcie wystąpienia przed amerykańskim Kongresem.
Rynek koryguje nieco założenia co do poziomów docelowych stóp procentowych. W przypadku Europejskiego Banku Centralnego instrumenty pochodne wskazują na poziom powyżej 4 proc., a w przypadku Fedu pojawiają się analizy sugerujące dojście do 6 proc. Kurs EUR/USD testuje ostatnie minima (1,052 USD), a mocniejszy dolar tradycyjnie zwiększa presję na waluty rynków wschodzących, aczkolwiek w przypadku złotego reakcja jest stłumiona. Przy hipotetycznym zakończeniu cyklu podwyżek przez RPP pozostaje relatywnie mało miejsca na spekulację.
