Na rynkach światowych jen stracił wobec dolara i euro

opublikowano: 2001-04-20 16:50

NOWY JORK (Reuters) - W piątek jen, który przez trzy dni umacniał się wobec dolara, stracił na wartości wobec amerykańskiej waluty z powodu wypowiedzi czołowych polityków japońskich i amerykańskich.

Dolar wzrósł na początku sesji w USA o półtora jena po tym jak minister finansów Japonii Kiichi Miyazawa powiedział, że "z uwagą obserwuje" jego zwyżkę.

"Ta wypowiedź może się wydawać zupełnie nieistotna, ale zdaniem rynku jest przejawem chęci japońskich władz, by ustabiliozwać kurs jena" - powiedział Marc Chandler z Mellon Bank.

"Wypowiedź Miyazawy pojawiła się w chwili, gdy dolar spadł poniżej poziomu 121 jenów, co wzmacnia podejrzenia, że Japonia chce utrzymać kurs dolara pomiędzy 120 a 125 jenów" - dodał.

Jena osłabiła dodatkowo wypowiedź amerykańskiego sekretarza skarbu Paula O'Neilla, który zdecydowanie poparł politykę "mocnego dolara".

"Popieram mocnego dolara" - powiedział O'Neill w wywiadzie dla telewizji kablowej CNBC. "(...)Mimo spowolnienia gospodarczego dolar wciąż pozostaje silny".

Za dolara płacono w USA 122,60 jena, czyli o 1,25 procent więcej niż na czwartkowym zamknięciu w Nowym Jorku. Euro zyskało w ciągu dnia 1,50 procent wobec jena i kosztowało 110,20 jena.

Analitycy i inwestorzy nie przestają tymczasem rozważać konsekwencji wynikających z niespodziewanej obniżki stóp procentowych dokonanej przez Fed, którą ogłoszono w środę.

Giełdy zareagowały pozytywnie na 50-punktową redukcję stóp, licząc, że przyniesie ona ożywienie gospodarcze. Rynki finansowe okazały się znacznie bardziej pesymistyczne w ocenie niespodzianki zgotowanej przez Fed.

"Rynek jest pełen spekulacji, dlaczego Fed zadziałał tak szybko" - powiedział Dustin Reid, analityk z UBS Warburg. "Być może Fed wie coś o sytuacji amerykańskiej gospodarki, czego nie wie rynek".

Euro wzrosło do poziomu 90,23 centa, czyli najwyższego od prawie dwóch tygodni. Od chwilowego spadku tuż po obniżce stóp euro zyskało już cztery procent wobec dolara.

Według analityków euro zyskuje dzięki obawom, że amerykańska gospodarka jest w gorszym stanie niż wcześniej myślano, a dodatkowo stopy procentowe w eurolandzie są obecnie wyższe niż w USA, co zwiększa atrakcyjność wspólnej waluty.

Część graczy jest jednak zdania, że obniżka stóp w ostatecznym rozrachunku przyczyni się do wzmocnienia amerykańskiej gospodarki, a w konsekwencji i dolara.

"Rzucenie się na euro po obniżeniu przez Fed stóp procentowych jest irracjonalne" - powiedział Greg Anderson, analityk z Fleet Global Markets w Bostonie. "Prawidłową reakcją powinien być wzrost dolara. Tak się nie stało, ale to tylko kwestia czasu".

((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))