Na rynkach towarowych drożeją bezpieczne metale

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 05-02-2003, 00:00

W przeddzień wojny z Irakiem spekulacje na rynkach towarowych trwają w najlepsze. Ceny złota są najwyższe od listopada 1996 r., platyny od 1980 r.

Jeśli dziś Colin Powell, szef amerykańskiej dyplomacji, udowodni że Irak posiada broń masowego rażenia, wojna będzie nieunikniona. To spowoduje dalszy silny wzrost notowań złota i innych metali. Ceny ropy nie powinny jednak mocno pójść w górę. Ten rynek jest dużo bardziej odporny na spekulacje.

Jeśli ktoś zainwestował w złoto przed rokiem, dziś jest bogatszy o ponad 30 proc. Tylko w styczniu inwestorzy zyskali na tym metalu prawie 7 proc. We wtorek płacono już 376,75 USD za uncję. To najwyższy poziom od listopada 1996 r. Wszystko wskazuje na to, że złoto będzie jeszcze droższe.

— Ceny złota mogą ustanawiać jeszcze kolejne rekordy. Wzrost notowań tego kruszcu jest możliwy aż do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Jednak przy inwestycjach w złoto trzeba być ostrożnym. Jeśli interwencja w Iraku szybko się zakończy, nastąpi przecena tego surowca — uważa Marek Zuber, niezależny analityk rynków finansowych.

Drożeją też inne metale. Na giełdzie w Londynie platyna zdrożała do poziomu najwyższego od października 1980 r. Droga jest też miedź. Za tonę tego metalu trzeba zapłacić już ponad 1730 dolarów.

Za to na rynku ropy nie ma paniki.

— Samo wystąpienie Powella nie powinno wywołać gwałtownej zwyżki. Przypuszczam, że do kolejnego oświadczenia inspektorów ONZ, które spodziewane jest w połowie lutego, trudno oczekiwać nagłych zmian kursu. W najbliższych dniach cena ropy Brent powinna wynosić około 31 dolarów za baryłkę. Nie można jednak wykluczyć wahań w górę bądź dół o 2 dolary na baryłce — ocenia Urszula Cieślak, analityk paliwowego biura maklerskiego Reflex.

Zdaniem analityków, przełomowym momentem dla rynku może być ogłoszenie terminu działań zbrojnych i sam moment wybuchu wojny. Wówczas możliwe są silniejsze wzrosty cen paliw, dochodzące do kilku dolarów na baryłce podczas jednej sesji. Także krajowi konsumenci powinni być przygotowani na podwyżki dochodzące nawet do 10 groszy na litrze paliwa.

Rynek paliw żyje jednak nie tylko informacjami dotyczącymi Iraku. Pojawiły się też inne, równie istotne czynniki decydujące o cenach ropy.

— Duży wpływ na notowania tego surowca mają wydarzenia w Wenezueli, gdzie rośnie wydobycie ropy. Ważna jest też decyzja OPEC o zwiększeniu produkcji od lutego o 1,5 mln baryłek dziennie. Normalnie takie informacje spowodowałyby znaczny spadek cen paliw. Jednak spekulacje dotyczące wojny z Irakiem utrzymują ceny ropy powyżej 30 USD za baryłkę na dość wysokim poziomie — dodaje Urszula Cieślak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Na rynkach towarowych drożeją bezpieczne metale