Na rynku dominują tanie wskaźniki

Radosław Omachel
27-11-2000, 00:00

NA RYNKU DOMINUJĄ TANIE WSKAŹNIKI

Ceny standardowych myszek komputerowych wahają się od 14 do 150 złotych. Bezprzewodowe zaś kosztują już ponad 250 zł. Dwie trzecie rynku stanowią produkty z niższej półki. Popularność bardziej zaawansowanych technicznie myszek rośnie, a to powinno wpłynąć na obniżenie ich cen.

Polscy dystrybutorzy komponentów komputerowych nie mogą narzekać na popyt. Wystarczy spojrzeć na ich wyniki finansowe. Średni wzrost obrotów wśród największych firm w tej branży wyniósł w 1999 roku 20-40 procent. Tylko nieliczne zanotowały spadek.

Rynek ceny

Na rynku myszek, czy jak wolą niektórzy — wskaźników komputerowych, dominują produkty tanie, ale nie najtańsze. Według opinii dystrybutorów komponentów komputerowych, największą popularnością cieszą się modele w cenie od 25 do 40 złotych.

— Najtańsze myszki, jakie oferujemy, są produkowane na Tajwanie. Ich cena dla klientów końcowych w niewielkim stopniu przekracza 10 zł. Najdroższy wskaźnik z naszej oferty kosztuje ponad 100 zł. W ciągu miesiąca sprzedajemy dwa, trzy tysiące standardowych myszek i około 400 sztuk z wyższej półki — informuje Iwona Napierała, product manager w California Computers.

Najtańsze i standardowo wyposażone myszki mają dwa przyciski. Bardziej zaawansowane posiadają trzeci przycisk, a właściwie pasek przewijania, nazywany scroll. Ułatwia on przeglądanie stron internetowych. Za około 70 zł można nabyć wskaźnik z czwartym przyciskiem. Oprócz scrolla ma on klawisz obsługiwany przez kciuk. Można go dowolnie zaprogramować, na przykład jako klawisz bezpośrenio łączący z Internetem.

— Ostatnio obserwujemy boom na myszki bezprzewodowe. Łączą się one z komputerem za pomocą fal radiowych lub podczerwieni. Radiowe mają nad tymi drugimi tę przewagę, że połączenie nie może być łatwo przerwane przez przeszkody fizyczne. Taka myszka jest bardzo wygodna w użytkowaniu, ale trzeba za nią zapłacić ponad 400 zł — podaje Ewa Grzyb, product manager w firmie TCH Components.

Na rynku dostępne są także trackballe, do których nie są potrzebne podkładki. Ich sprzedaż to jednak margines obrotów firm dystrybuujących komponenty komputerowe.

Zdaniem dystrybutorów, droższe produkty kupują najczęściej osoby spędzające dużo czasu przed ekranem monitora. O jakość używanego przez siebie sprzętu dbają przede wszystkim użytkownicy, dla których komputer jest podstawowym narzędziem pracy.

W zestawie

Znaczna część myszek trafia do odbiorców wraz z zakupionymi przez nich nowymi komputerami. Nie mają oni więc wpływu na to, jakiego wskaźnika będą używać.

— Większość firm montujących komputery zwraca uwagę na cenę komponentów. Najtańsze modele kupowane są coraz rzadziej, ale i tak na ogół myszka kupiona wraz z komputerem to model standardowy, wyposażony co najwyżej w scroll — stwierdza Iwona Napierała.

Zdaniem Piotra Wochniaka, przedstawiciela firmy Logitech na północną i wschodnią Europę, sprzedaż droższych, a co za tym idzie — bardziej zaawansowanych technologicznie myszek będzie w Polsce wzrastać.

— Według moich szacunków, 65 proc. sprzedawanych w Polsce myszek to produkty tanie. Sprzedaż markowych to w tej chwili około 30 proc. rynku, ale za dwa, trzy lata te proporcje powinny się wyrównać — prognozuje Piotr Wochniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Na rynku dominują tanie wskaźniki