Na rynku drgnęło, złoty umacnia się

Marek Wołos
opublikowano: 2010-07-09 14:47

Od początku maja na wykresie notowań  EUR/PLN formował się trójkąt. Na przełomie czerwca i lipca mieliśmy dwie próby przebicia górnego ograniczenia tej formacji, co zaskutkowałoby silnym osłabieniem złotego.

Nieudane próby przebicia i chwilowy powrót EUR/PLN poniżej bariery 4,10 oznaczają, że rynek EUR/PLN nie ma już sił na wzrosty. W zasadzie uznać można, że opisywana powyżej formacja trójkąta i zagrożenie jej wybicia górą zostały zanegowane. W takim wypadku bardzo prawdopodobny staje się test wsparcia na poziomie 4,05, czyli dolne organicznie trójkąta. Z technicznego punktu widzenia, spadek poniżej tej bariery oznaczałby zejście kursu EUR/PLN poniżej 4,0.

Mamy coraz mniej regionalnych argumentów za słabością złotego gdyż zmniejszyły się napięcia w finansach gospodarek naszego regionu. MFW zgodził się na wypłatę kolejnej transzy pożyczki dla Rumunii, po tym jak kraj ten podwyższył podatek VAT. Agencja Fitch podwyższyła rating Ukrainie do poziomu B, z perspektywą stabilną. Bardzo pozytywne dane wyszły również z węgierskiej gospodarki, gdzie produkcja przemysłowej wzrosła w czerwcu aż o 13,7 proc. To oznacza, że węgierska gospodarka wychodzi z recesji.  Opublikowane przedwczoraj dane o deficycie budżetowym w Polsce wskazują niższą od zakładanej dziurę w budżecie za pierwsze półrocze. Po czerwcu niedobór środków wyniósł około 37 mld zł wobec planowanego 41,4 mld zł.
Mniejsza aktywność globalnych inwestorów na rynku złotego z powodu wakacji oznacza również mniejszą korelację PLN-a z rynkami giełdowymi. Dowód: przełamanie silnego poziomu wsparcia na indeksach S&P500 i Dow Jones w pierwszych dniach lipca doprowadziło jedynie do niewielkiej i krótkotrwałej przeceny złotego. Kurs EUR/PLN nie zdołał nawet przekroczyć granicy 4,20. Na polskim rynku walutowym i skarbowym brakuje zagranicznych inwestorów. Niestety to też oznacza mniejszą pozytywną zależność pomiędzy bazowymi rynkami zagranicznymi, a złotówką. Obrazuje to zachowanie kursu eurodolara. Wzrosty EUR/USD na sesji europejskiej nie przekładają się na umocnienie złotego. Docelowo jednak, w okresie kilkunastu dni ujemna korelacja pomiędzy EUR/USD a EUR/PLN powraca.

Na rynku drgnęło, złoty umacnia sięNa rynku drgnęło, złoty umacnia sięSądzę również, że w średnim okresie złoty powróci do trendu wzrostowego. W drugim półroczy zwiększeniu ulegnie napływ inwestycji bezpośrednich. GDF Suez Energy francuski koncern energetyczny złożył ofertę na zakup 51 proc. akcji Eneii. Puls Biznesu informował ostatnio o japońskich inwestorach z grupy Mistubishi i Toranoko, zachęconych inwestycją Lotte Group w Wedla. Prywatyzacja kolejnych firm energetycznych, ale również dobre wyniki naszych największych spółek giełdowych stanowią zachętę do inwestycji o charakterze bezpośrednim i portfelowym na rynku polskim. A to nie może się odbyć bez zaangażowania (zakupu) w złotego.

Złotemu coraz większą uwagę poświęcają władze monetarne, w szczególności nowy Prezes NBP Marek Belka oraz Ministerstwo Finansów. Osłabienie złotego będzie skutkowało wzrostem cen konsumenckich i koniecznością szybszych podwyżek stóp proc. Na to zwraca uwagę coraz większa część członków RPP. Ministerstwo Finansów w przedstawionych założeniach do budżetu koncentruje się również na wartości złotego podkreślając, że „sytuacja zewnętrzna, głównie UE, może doprowadzić w '11 do dużych wahań PLN, co się odbije na PKB i inflacji” oraz „MF oczekuje przez cały 2011 r. stopniowej aprecjacji kursu PLN”. W mojej ocenie to oznacza większą niż poprzednio determinację do ustabilizowania, a docelowo umocnieniu  kursu złotego. Uczestnicy rynku złotego nie mogą zatem zapominać o możliwości wystąpienia interwencji walutowych w średnim i dłuższym okresie.