Na rynku magazynów widoczna jest poprawa

Radosław Górecki
opublikowano: 2002-06-11 00:00

Na rynku powierzchni magazynowych zaczyna się coś dziać. Firmy podpisują duże umowy najmu, a analitycy twierdzą, że będzie ich jeszcze więcej. Najemcy wiedzą, że czynsze nie będą już spadać.

Zdaniem analityków z międzynarodowej firmy Cushman & Wakefield Healey & Baker okres 1998-2001 to dla rynku powierzchni magazynowych lata gwałtownego i niekontrolowanego wzrostu podaży. Rok 2001 nie był więc udany dla właścicieli obiektów magazynowych. Bardzo duża podaż, spowodowana spekulacyjnymi inwestycjami (budowanie magazynów bez pewności, że znajdą się chętni na powierzchnie), doprowadziła do tego, że najemcy niechętnie podpisywali umowy najmu.

Ponadto słabnąca gospodarka i głosy, że rynek magazynowy dotknął kryzys, zmusiły firmy budujące centra dystrybucyjne do zrewidowania planów inwestycyjnych i zaprzestania budowy nowych obiektów.

Ograniczenie budowy nowych obiektów zatrzymało spadek czynszów, a to z kolei skłoniło najemców do podpisywania umów najmu. Międzynarodowe firmy zajmujące się pozyskiwaniem najemców zgodnie twierdzą, że pierwsze półrocze 2002 r. daje podstawy do optymizmu. Rówinież przedstawiciele firm deweloperskich uważają, że sytuacja powoli ulega poprawie.

Firma DTZ Tie Leung informuje, że na rynku powierzchni magazynowych zawarła w tym półroczu umowy najmu na łączną powierzchnię 13 tys. mkw. Z kolei przedstawiciele Cushman & Wakefield Healey & Baker informują o podpisaniu umów najmu o łącznej wielkości ponad 20 tys. mkw. powierzchni magazynowej. Kończą się także negocjacje, które zaowocują podpisaniem kolejnych umów na prawie 15 tys. mkw.

Najemcy zapełniają więc już istniejące zasoby, a to z kolei obniża tzw. vacancy rate (wskaźnik wolnej powierzchni). Ostatni raport opracowany przez firmę King Sturge informuje, że na koniec 2001 r. aż 26 proc. magazynów świeciło pustkami. Tymczasem prognozy dotyczące końca 2002 r. mówią, że bez najemców zostanie tylko 16 proc.

Nasuwa się jednak pytanie, czy optymizm analityków jest uzasadniony, czy to, że maleje współczynnik powierzchni niewynajętej jest rzeczywiście sygnałem poprawy czy tylko wynikiem zaniechania przez deweloperów budowy kolejnych obiektów. Bo przecież w 2001 r. wynajęto 166 tys. mkw. powierzchni magazynowych, a prognozy na rok 2002 przewidują, że liczba ta będzie taka sama.

Jego zdaniem, wzrost zainteresowania powierzchniami magazynowymi ze strony dystrybutorów może wynikać z tego, że mają oni coraz więcej zamówień. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to już pod koniec 2002 r. można się spodziewać nieznacznego, blisko 10- -proc. wzrostu czynszów za powierzchnie magazynowe.

Zdaniem Tomasza Olszewskiego, wiele decyzji o budowie kolejnych obiektów magazynowych było podejmowanych pochopnie.

Zdaniem naszego rozmówcy, powoli zmienia się podejście deweloperów. Wielu z nich ma zakupione grunty, tak że w każdej chwili mogą rozpocząć budowę kolejnych magazynów. Będą jednak woleli najpierw znaleźć najemcę i dopiero pod jego konkretne zamówienie realizować obiekty. To zmniejszy ryzyko i związane z nim koszty, pozwoli też najemcy na wynegocjowanie korzystniejszego czynszu.

Rynek warszawski wciąż odstaje od tego, co dzieje się w innych regionach kraju. Analitycy zauważają, że poza Warszawą inwestorzy nie budują nowych obiektów tak chętnie jak w okolicach stolicy, mimo to można wskazać regiony, gdzie takie inwestycje powstają. Inwestorzy budują więc w okolicach Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego, Poznania oraz na Śląsku. Mniejsza podaż w tych miastach powoduje, że czynsze mogą być tu wyższe