Na rynku panował bezruch

Wojciech Dembiński
04-05-2001, 00:00

Na rynku panował bezruch

Środa była dniem zupełnego zastoju na międzybankowym rynku walutowym. Oprócz rozleniwienia związanego z kolejnym wolnym dniem, jaki czekał dealerów w czwartek. Przed aktywną grą powstrzymywała także perspektywa publikacji w środę po południu danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących.

Oba te czynniki spowodowały, że na rynku prawie nie handlowano, a kurs dolara potrafił przez ponad godzinę praktycznie się nie zmieniać. Rynkiem ruszały transakcje o wartości zaledwie 3 mln dolarów. Nie przeszkadzało to jednak dalszemu umacnianiu się złotego. Wczoraj odchylenie kursu naszej waluty od dawnego parytetu centralnego wyniosło w pewnej chwili nawet 13,65 proc.

Kurs dolara na otwarciu w środę wyniósł 3,9525 zł w porównaniu z 3,9660 zł w poniedziałek na zamknięciu. Wartość euro wzrosła do 3,5191 zł, wobec 3,5170 zł w poniedziałek. Tuż przed 16.00 cena dolara wynosiła 3,9580 zł, waluta europejska kosztowała zaś 3,5217 zł.

Marcowy deficyt obrotów bieżących zmieścił się w przedziale wartości oczekiwanym przez analityków. Dlatego informacja podana przez NBP o godz 16.00 nie wywołała żadnej reakcji rynku walutowego. O godz. 16.15 za dolara płacono 3,9600 zł, a euro wyceniano na 3,5275 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Dembiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na rynku panował bezruch