Na rynku pracy wieje optymizmem

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2014-06-06 00:00

Co czwarta firma chce w tym roku stworzyć nowe miejsca pracy. Ale też pracodawcy odczuwają większą presję pracowników na podwyżkę płac.

Optymistyczne nastroje nie opuszczają polskich przedsiębiorców. Mało tego, coraz więcej firm pozytywnie ocenia sytuację gospodarczą i w związku z tym planuje wzrost zatrudnienia — wynika z nowego kwartalnego raportu „Plany Pracodawców”. Badanie już po raz 22. realizował Instytut Badawczy Randstad razem z TNS. O prognozy i zamierzenia firm zapytanych zostało tysiąc przedsiębiorców, z czego dwie trzecie z sektora MSP. Jeszcze rok temu perspektywę wzrostu dla krajowej gospodarki w najbliższych miesiącach widziało tylko 14 proc. badanych firm. Teraz ten wskaźnik skoczył aż do 37 proc. Recesję przewiduje zaledwie 9 proc. badanych, ponad dwa razy mniej niż przed rokiem.

Lato wzmocni trend

Jeśli chodzi o ocenę sytuacji finansowej swojej firmy — 62 proc. przedsiębiorców określa ją jako dobrą lub bardzo dobrą. Przeciwne zdanie prezentuje 7 proc. badanych. Co istotne, nawet w grupie firm małych, zwykle przejawiających mniej optymistyczne nastawienie, negatywną ocenę kondycji przedsiębiorstwa wyraża tylko co dziesiąty pytany. — Do polskich pracodawców wraca optymizm. Dzięki projektompomyślnie zakończonym w pierwszym półroczu w Polsce powstanie 5 tys. miejsc pracy. Co ważne, w ślad za optymizmem poprawia się gotowość pracodawców do zwiększenia zatrudnienia — ocenia Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ). Zbliżające się lato jeszcze wzmocni zwyżkowy trend w tym obszarze. Po zaskakująco dużym wzroście na początku roku obecnie aż 26 proc. przedsiębiorców potwierdza, że będzie tworzyć nowe miejsca pracy w ciągu sześciu miesięcy. To drugi kwartał utrzymywania się wskaźnika planowanego zatrudnienia na tak wysokim poziomie — jednym z najwyższych w ostatnich czterech latach. — Od początku roku wyraźnie widać ożywienie na rynku pracy. Liczymy, że reforma urzędów i nowe instrumenty wsparcia zachęcą kolejnych pracodawców do zwiększania zatrudnienia i do końca roku uda nam się utrzymać stopę bezrobocia na poziomie poniżej 13 proc. — mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy.

Różny punkt widzenia

Jaka jest skala planowanego przez firmy wzrostu zatrudnienia? Co trzeci deklarujący takie zamiary bierze pod uwagę powiększenie kadry tylko o maksymalnie 5 proc. obecnej liczby, ale już co czwarty planuje poziom sięgający 10 proc., a co piąty — do 20 proc. obecnie zatrudnionych. Wzrost kadry najczęściej prognozują firmy z sektorów przemysłu i budownictwa (po 28 proc.) oraz oferujące usługi dla branży nieruchomości (27 proc.). Jednocześnie co piąty przedsiębiorca przyznaje, że odczuwa większą niż wcześniej presję pracowników na podwyżkę wynagrodzeń. — Poprawa kondycji gospodarki, ale również samych firm ma zasadniczo różny odbiór z perspektywy pracodawcy i pracowników. Z badania wynika, że w prawie połowie firm o przyznaniu podwyżki decyduje wzrost jakości i efektywności pracy, a sytuacja materialna firmy ma decydujący wpływ jedynie w 12 proc. przypadków. Tymczasem dla pracowników ważne jest poczucie udziału w poprawie sytuacji finansowej firmy, a główną przyczyną rezygnacji z pracy jest właśnie niesatysfakcjonujące wynagrodzenie — podkreśla Kajetan Słonina, dyrektor zarządzający Randstad.