Największe imprezy targowe odbywają się w kraju, który jest naszym najważniejszym partnerem. Warto się na nie wybrać choćby jako widz.
W Europie rokrocznie odbywa się przynajmniej kilkaset znaczących imprez targowych. Wiodącym rynkiem wystawienniczym są Niemcy, część imprez u naszych zachodnich sąsiadów zalicza się do europejskiej, a nawet światowej czołówki. Są one dużo większe (i droższe) niż targi organizowane w Polsce. Najważniejsze ośrodki to m.in. Hanower, Kolonia, Lipsk, Berlin i Monachium.
Udział w imprezie organizowanej w Unii Europejskiej w charakterze wystawcy może być dość kosztowny. Zainteresowani przedsiębiorcy mogą jednak uzyskać dofinansowanie z budżetu państwa (poprzez resort gospodarki) lub w ramach PHARE (pisaliśmy o tym szczegółowo we wczorajszym „PB”).
Podboju unijnego rynku nie trzeba koniecznie zaczynać od udziału w targach.
Można, a nawet warto wybrać się na Zachód w charakterze zwiedzającego. Czterodniowy wyjazd autokarowy na targi do Niemiec kosztuje około 1,3 tys. zł.
W Polsce działają przedstawicielstwa największych firm wystawienniczych. Są one m.in. zrzeszone w Polsko-Niemieckiej Izbie Handlowo-Przemysłowej. Pomagają nie tylko wystawcom, ale i przedsiębiorcom, którzy chcą tylko odwiedzić imprezę.