Na Śląsku nie spłacają długów

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2008-08-11 00:00

Najbardziej zadłużony Polak ma do spłaty aż 71 mln zł długu. Jak popłynąć to na dużą kasę.

Poznaliśmy najnowszy raport na temat rzetelności kredytobiorców

Najbardziej zadłużony Polak ma do spłaty aż 71 mln zł długu. Jak popłynąć to na dużą kasę.

Mężczyzna w średnim wieku, między 30. a 40. rokiem życia, mieszkaniec dużego miasta, głównie na Śląsku, choć niemało jest ich też na Mazowszu — oto portret pamięciowy przeciętnego polskiego dłużnika, spisany przez InfoMonitor Biuro Informacji Gospodarczej, monitorującego rzetelność polskich kredytobiorców, klientów sieci kablowych telekomów i innych dostawców usług masowych. Generalnie z terminowością spłacania zobowiązań w Polsce nie jest źle, choć już ponad 1,2 mln osób nie reguluje długu w terminie, którego wartość po I kwartale wyniosła 6,7 mld zł. Statystyczny dłużnik winien jest wierzycielom ponad 6 tys. zł. Są jednak tacy, którzy zdecydowanie zawyżają statystyki.

Zastaw się, a postaw się

Dotarliśmy do wstępnych ustaleń najnowszego raportu InfoMonitora, który w całości zostanie opublikowany pod koniec miesiąca i do opracowanej po raz pierwszy listy top ten największych dłużników w Polsce. Lider rankingu, mieszkaniec Mazowsza nie tyle jest zadłużony po uszy, ile wręcz utonął w długach. I w rezultacie przestał je spłacać. Nawet historyczna kumulacja w totka sprzed dwóch tygodni o wartości 37 mln zł tylko w połowie pokryłaby jego zobowiązania, których wartość przekracza 71 mln zł.

— Możemy spekulować na temat pochodzenia długu, najprawdopodobniej jest to ktoś, kto zaciągnął kredyt pod duże transakcje akcjami — mówi Adrzej Wolski, dyrektor w Związku Banków Polskich.

Drugie miejsce na liście top okupuje dłużnik z Mazowsza, który również dał sobie spokój ze spłacaniem odsetek. Wartość przeterminowanych zobowiązań obciążających jego konto wynosi 10,5 mln zł. Trzeci w rankingu jest mieszkaniec województwa śląskiego z długiem wielkości 5,5 mln zł.

Ryzykowne województwo

Śląsk jest zresztą regionem o podwyższonym ryzyku kredytowym na mapie kraju. Jak się dowiedzieliśmy, w najnowszym raporcie InfoMonitora znajdzie się lista najbardziej zadłużonych miast w Polsce. Aż osiem na dziesięć miejscowości znajduje się w województwie śląskim. Zupełnie wyjątkowe są Katowice, które mają największą liczbę zadłużonych na tysiąc mieszkańców, największe ogólne zadłużenie i największą ogólnie liczbę zadłużonych ze wszystkich miast powyżej 100 tys. mieszkańców. Co piąty katowiczanin ma na koncie przeterminowany dług. W Bytomiu jeden na dziesięciu, a w Rudzie Śląskiej osiemdziesięciu mieszkańców na tysiąc przestało terminowo regulować zobowiązania.

Andrzej Wolski finansowe problemy Ślązaków próbuje tłumaczyć burzliwą historią przemian gospodarczych w regionie.

— To bardzo interesujący problem socjologiczny, wart szczegółowych badań. Opierając się na dostępnych danych można tylko postawić hipotezę, że skłonność do zadłużania wiąże się z procesem przebranżawiania w przemyśle ciężkim i z tworzeniem nowych miejsc pracy. Część tych inicjatyw najwyraźniej poniosła fiasko — mówi Andrzej Wolski.

Z wcześniejszych badań InfoMonitora wynika, że tylko nieznaczny odsetek dłużników świadomie i z premedytacją przestaje płacić długi. Taką opinię potwierdza Piotr Buszka, wiceprezes Lukas Banku, aktywnego gracza na rynku szybkich pożyczek.

— Kredyt przeterminowany powstaje najczęściej w następstwie zdarzeń o charakterze losowym: utraty pracy, choroby itp. Przeciętny kredytobiorca, w normalnych warunkach stara się za wszelką cenę spłacać długi — mówi Piotr Buszka.

Według raportu InfoMonitora z maja tego roku, najgorzej spłacane są kredyty gotówkowe i ratalne — 9,5 proc. jest przeterminowanych. Długi w kartach kredytowych regulowane są znacznie bardziej obowiązkowo. Tylko 3,5 proc. ma zaległości na koncie. Wręcz wzorowo kredytobiorcy spłacają raty debetów w ROR (1,29 proc.) oraz od kredytów hipotecznych — odsetek złych długów wynosi 1,13 proc.