Na stacjach benzynowych zarabiają zarówno producenci paliw oraz spółki wyspecjalizowane w ich dystrybucji, jak i dostawcy różnorodnych akcesoriów samochodowych oraz dóbr konsumpcyjnych. Dla wielu są one bardzo ważnym kanałem dystrybucji. Inni dopiero rozważają wykorzystanie sieci stacji do sprzedaży swoich produktów.
Zanim jednak stacja benzynowa rozpocznie działalność, zarabiają na niej podmioty zajmujące się projektowaniem i wyposażaniem tego typu obiektów. Przykładem takiej firmy jest spółka Marek Myśliwiec —MM z Żor. Specjalizuje się ona w produkcji, sprzedaży i montażu urządzeń umożliwiających pracę stacji paliw.
— Na zlecenie inwestora zajmujemy się projektowaniem stacji i zabiegamy o stosowne zezwolenia na budowę. Ponadto produkujemy i dostarczamy niezbędne urządzenia: zbiorniki na paliwa, orurowanie łączące dystrybutory i same dystrybutory, a także systemy kasowe. Kiedy rozpoczynaliśmy działalność w 1991 r., większość naszych klientów stanowiły prywatne firmy. Z czasem do ich grona dołączyły koncerny: PKN Orlen, Lotos, Shell, BP czy Statoil. Wyposażyliśmy większość z 6,5 tys. działających w Polsce stacji benzynowych —twierdzi Sławomir Myśliwiec z firmy MM.
Poza podstawową kwestią dostawy paliw stacje benzynowe bynajmniej nie są zdominowane przez wielkich, hurtowych dostawców. Przeciwnie — placówki takie często są podstawowym kanałem dystrybucji dla małych firm, których procentowy udział w ogólnej wartości obrotów stacji jest niewielki.
— Nasza firma ma trzy stacje benzynowe. Kupujemy paliwo, oleje i kosmetyki samochodowe od różnych dostawców, jednak w 95 proc. wyposaża nas Petrochemia Płock. Resztę produktów, takich jak akcesoria samochodowe, otrzymujemy od mniejszych firm. To dla nich dobry sposób dystrybucji — wyjaśnia Edward Andrzejewski, główny księgowy spółki Argo z Konina.
O tym, jak ważna jest sprzedaż za pośrednictwem stacji paliw, najlepiej świadczą działania samych dostawców.
— Na stacje benzynowe nasze akumulatory są dostarczane przez dystrybutorów Centry lub ich partnerów handlowych, zaopatrujących kompleksowo sklepy we wszystkie artykuły motoryzacyjne. Sprzedajemy za pośrednictwem sieci: PKN Orlen, Statoil, Esso i BP oraz na wielu stacjach niezależnych i franczyzowych np. Lotos. Stacja benzynowa to świetny kanał dystrybucji. Kupujący akumulatory na stacjach to najczęściej osoby, które nie mogą ich znaleźć gdzie indziej lub właśnie są w podróży. W małej miejscowości, stacja benzynowa prowadząca sklep jest z kolei jednym z nielicznych miejsc, gdzie miejscowi kierowcy mogą nabyć akumulator — mówi Aleksander Szczurek, kierownik ds. obsługi kluczowych klientów w firmie Centra.
Możliwość wprowadzenia swoich produktów na stacje benzynowe rozważa też firma 3M Poland, produkująca m.in. produkty dla motoryzacji oraz farmaceutyki.
— Myślimy o wprowadzeniu do sieci stacji paliw naszych taśm elektroizolacyjnych oraz plastrów opatrunkowych, które produkuje fabryka 3M Viscoplast. Ten sposób dystrybucji sprawdził się na Zachodzie, więc może zadziałać także w Polsce. Jednak to jeszcze niesprecyzowane plany. Poza tym wejście w sieć dystrybucyjną stacji paliwowych wymaga dość wysokich nakładów — mówi Piotr Freyberg, dyrektor generalny 3M Poland.
Zdaniem niektórych producentów wyposażenia, polskie stacje paliw są często znacznie lepiej wyposażone niż podobne placówki w krajach Unii Europejskiej. Może to wydawać się dziwne, ale to właśnie w Polsce szybciej dostosowano prawo do standardów ekologicznych, jakie narzuca ustawodawstwo Unii Europejskiej.
— Przystąpienie naszego kraju do UE nie powinno spowodować większych zmian na polskim rynku dystrybucji paliw. Zachodnia konkurencja wkroczyła już do nas jakiś czas temu, więc z jej strony nie oczekujemy większych niespodzianek. Jeżeli zaś chodzi o standard obsługi i jakość urządzeń technicznych na stacjach, Polska już dawno jest w Unii. W niektórych przypadkach nawet ją wyprzedza. Przykładem mogą być np. urządzenia do odsysania oparów przy dystrybutorach. W Polsce już od dawna prawo ekologiczne nakazało właścicielom stacji ich montaż, a wybudowanie bez nich nowego obiektu jest niemożliwe. Takich urządzeń nie ma wiele stacji w państwach Unii Europejskiej — wyjaśnia Sławomir Myśliwiec.