Rząd zapewni rekompensaty dla firm z branży turystycznej z pasa granicznego z Białorusią, które przez wprowadzenie w ostatni czwartek stanu wyjątkowego straciły klientów. W 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego nie mogą przebywać turyści, choć możliwy jest udział w kulcie religijnym, a także chrzcinach, weselach i pogrzebach. Rekompensaty mają wynieść 65 proc. udokumentowanego przychodu z trzech miesięcy przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Otrzyma je około 250 podmiotów z branż turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej. Projekt ustawy jest gotowy, we wtorek ma zostać przyjęty przez rząd i w trybie nadzwyczajnym skierowany do prac w Sejmie, by pieniądze w najbliższych tygodniach trafiły do firm — poinformowali w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki i Mariusz Kamiński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

— Niezależnie od oceny stanu wyjątkowego administracja działa sprawnie w kwestii odszkodowań dla przedsiębiorców. Minęło kilka dni od wprowadzenia stanu wyjątkowego, a już pojawiają się konkretne cyfry i przymiarki do ustaw. 65 proc. to nie jest przesadna kwota, bardziej odpowiadałoby potrzebom 70 proc., czyli poziom z I tarczy – uważa Marek Czarny, właściciel Hotelu Białowieskiego.
Nie wszystkie firmy obsługujące turystów odwiedzających Puszczę Białowieską, mogą liczyć na rekompensatę.
— Warto, żeby rząd wsparł nie tylko firmy zarejestrowane w obszarze stanu wyjątkowego. Mam firmę zarejestrowaną w Białymstoku, od 30 lat ściągamy tysiące turystów do Puszczy Białowieskiej. Kilkanaście grup liczących łącznie kilkaset osób odwołało przyjazdy, bo miały nocować w hotelach położonych na terenie stanu wyjątkowego. Tracą restauracje, bary, przewodnicy, wypożyczalnie kajaków, nie tylko hotele. Spadek przychodów sięgnie 80-90 proc. Jesień jest stracona, a to dla nas najlepszy okres, bo są wycieczki szkolne, emeryckie, wyjazdy firmowe, turyści przyjeżdżają na rykowisko — tłumaczy Eugeniusz Ławreniuk, właściciel biura podróży Junior.
Branża się zjednoczyła.
— Wystosujemy do wojewody petycję z prośbą, aby rozszerzyć zaproponowane rozwiązania o podmioty, które nie są zarejestrowane na terenie objętym stanem wyjątkowym, ale prowadzą tu działalność. Poszkodowane są także gminy sąsiadujące, bo turyści odwołują rezerwacje także np. w Hajnówce i Narewce, skoro nie mogą odwiedzić Białowieży — mówi Marta Grzelak, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej Region Puszczy Białowieskiej.
Stan wyjątkowy został wprowadzony na wniosek rządu na 30 dni. W Usnarzu Górnym w województwie podlaskim koczuje grupa imigrantów, którzy chcą się dostać do Polski. Rząd mówi o wojnie hybrydowej Białorusi.