Po około 90 minutach sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones odrobiła straty z otwarcia i traciła zaledwie 0,01 proc. S&P500 tracił 0,2 proc., a Nasdaq Composite ponad 0,3 proc.
Ubiegły tydzień był drugim z rzędu wzrostowym na rynkach akcji w USA i zakończył się wyraźną zwyżką indeksów. S&P500 przekroczył opór na poziomie 4400 pkt. W poniedziałek na otwarciu sesji znalazł się znów poniżej niego. Negatywnie na nastroje wpływa wzrost rentowności obligacji USA. Inwestorzy nie kwapią się także do podejmowania ryzyka z powodu wtorkowej publikacji raportu o inflacji w październiku. Do tego znów powraca problem tzw. zamknięcia rządu. „Bezpieczną przystanią” w takiej sytuacji okazały się blue chipy.
Podaż przeważa w 8 z 11 głównych segmentach rynku akcji. Najmocniej tanieją akcje spółek użyteczności publicznej, nieruchomości (po -1,0 proc.) i IT (-0,6 proc.). Jako jedyne przewagę notują segmenty energii (0,6 proc.), dostawców dóbr codziennego użytku (0,35 proc.) i dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,1 proc.).

