Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się wzrostem głównych indeksów, ale dość szybko pojawiła się podaż, która spowodowała, że po prawie dwóch godzinach handlu S&P500 i Nasdaq Composite spadały o 0,1 proc., a Średnia Przemysłowa Dow Jones traciła 0,2 proc.
Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały spółki energii (-1,6 proc.), finansowe (-0,35 proc.) i dostawcy dóbr codziennego użytku (-0,3 proc.). Największy popyt widać było w segmentach spółek usług telekomunikacyjnych (0,7 proc.) i dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (1,1 proc.).
Po tym jak raporty Alphabet (0,9 proc.) i Tesli (4,2 proc.) spowodowały spadki w ubiegłym tygodniu inwestorzy czekają na publikację we wtorek wyników kwartalnych Microsoftu (0,1 proc.), w środę Meta Platforms (0,65 proc.), a w czwartek Apple (-0,5 proc.) i Amazon (0,04 proc.). W środę rynek liczy na sygnał z Fed potwierdzający, że obniżki stóp rozpoczną się we wrześniu. Dodatkowym potwierdzeniem ma być piątkowy raport o rynku pracy w lipcu, który według prognoz ma pokazać wyraźny spadek liczby miejsc pracy dodanych przez gospodarkę.
