Na Wall Street ruszyła wyprzedaż

MD
opublikowano: 2009-04-20 22:12

Na zamknięciu Dow Jones tracił 3,5 proc. i po raz pierwszy od 14 kwietnia kończył sesję poniżej 8000 pkt. S&P500 stracił 4,3 proc., a Nasdaq 3,9 proc.

Amerykańscy inwestorzy zdecydowali się wreszcie na realizację zysków po wzrostach, które trwały sześć tygodni. Osobą, która skłoniła ich do tego, jest Richard Ramsden. Analityk Goldman Sachs opublikował podczas weekendu raport, w którym twierdzi, że Citigroup notuje gwałtowny wzrost strat na kredytach i z tytułu opóźnień w ich spłacie. Jednocześnie odebrał nadzieję największym optymistom twierdząc, że jednorazowe pozycje w raporcie Citigroup po pierwszym kwartale „zamuliły” jedynie rzeczywistego obraz stanu finansów banku. Reakcja była łatwa do przewidzenia. Akcje Citigroup, którego prezes dał na początku marca jako pierwszy optymistyczny impuls giełdom, taniały w czasie poniedziałkowej sesji nawet o 23 proc. Zbliżony  spadek kursu notował Bank of America, który przed poniedziałkową sesją pochwalił się ponad trzykrotnym wzrostem kwartalnego zysku. Inwestorzy zwrócili jednak przede wszystkim uwagę na blisko 60 proc. wzrost rezerw na „złe długi”, a także ponad dwukrotny wzrost kwoty odpisów z tytułu niespłaconych kredytów. Branżowy KBW Bank Index, który od 6 marca podwoił swoją wartość, spadał w poniedziałek nawet o ok. 15 proc. W niełasce znalazły się także m.in. branża półprzewodnikowa i naftowa. Najmniejszą stratę zanotował indeks spółek użyteczności publicznej. Drożały akcje producentów złota, m.in. Newmont Mining. Spadały notowania producentów miedzi, m.in. Freeport-McMoRan Copper & Gold, czy Southern Copper. Najwięcej powodów do zadowolenia mieli akcjonariusze Sun Microsystems. Oracle zdecydowało się przejąć producenta serwerów i oprogramowania za ok. 7,4 mld USD. Oferowana cena za akcję dawała 42 proc. premię wobec piątkowego zamknięcia. IBM, który wcześniej zgłaszał zainteresowanie przejęciem Sun, taniał o ułamek procenta. Spółka miała podać po sesji wyniki kwartalne. Podobnie jak Texas Instruments, jeden z największych amerykańskich producentów chipów. Jego akcje taniały jednak znacznie mocniej.

Tzw. indeks strachu, VIX, wzrósł w poniedziałek o prawie 16 proc., najmocniej od lutego. Wcześniej jego wartość spadała przez cztery tygodnie, notując sześciomiesięczne minimum w piątek, 17 kwietnia.