Amerykańskie rynki akcji zakończyły sesję spadkami głównych indeksów choć wyraźnie mniejszymi niż w jej pierwszej części. Wydarzeniem, które najmocniej wpływało na nastroje w środę, była brutalna przecena akcji Credit Suisse wywołana przez wiadomość, że największy akcjonariusz drugiego banku Szwajcarii nie kupi jego akcji wspierając go w ten sposób finansowo. Na rynkach ożywiło to obawy wywołane przez niedawny upadek dwóch banków w USA. Pojawił się strach przed „efektem Lehmana”, czyli sytuacji z 2008 roku kiedy bankructwo amerykańskiego banku inwestycyjnego przyczyniło się do rozszerzenia kryzysu finansowego na świecie. Inwestorzy znów szukali schronienia w „bezpiecznych przystaniach” złota, dolara i obligacji skarbowych USA. Rentowność obligacji 2-letnich USA spadła najniżej od sześciu miesięcy po tym jak rynek zaczął uwzględniać w cenach obniżenie stóp o 100 pkt. bazowych przez Fed po osiągnięciu w maju przez główną stopę procentową maksimum w obecnym cyklu podwyżek.
Pod koniec sesji indeksy amerykańskich rynkow akcji zaczęły odrabiać straty po doniesieniach o rozmowach rządu Szwajcarii z Credit Suisse o stabilizacji sytuacji, a także o zadeklarowaniu przez bank centralny Szwajcarii zapewnienia płynności Credit Suisse gdyby było to konieczne.

Na zamknięciu taniało 72 proc. spółek z S&P500. Najmocniej spadał kurs First Republic Bank (21,4 proc.). Oprócz obaw dotyczących branży bankowej do przeceny przyczyniło się obniżenie przez S&P Global ratingu banku z „A minus” od razu do poziomu „śmieciowego” w związku z obawą szybkiego odpływu depozytów z banku. KBW Nasdaq Bank Index spadał na zamknięciu o 3,55 proc.
Podaż przeważała w 6 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały spółki finansowe (-2,8 proc.), materiałowe (-3,3 proc.) i energii (-5,4 proc.), gdzie wyprzedaż wywołał spadek ceny ropy najniżej od 15 miesięcy. Największy popyt widać było w segmentach dóbr codziennego użytku (0,7 proc.), użyteczności publicznej (1,3 proc.) i usług telekomunikacyjnych (1,5 proc.).
Choć Średnia Przemysłowa Dow Jones kończyła sesję wyraźnym spadkiem, to na zamknięciu rosła wartość 16 z 30 blue chipów wchodzących w skład indeksu. Najmocniej rosły kursy Intela (1,4 proc.), Microsoftu (1,8 proc.) i najbardziej taniejącego na poprzedniej sesji Amgen (1,9 proc.). Skala przecen była w środę jednak większa. Najbardziej taniały akcje koncernu naftowego Chevron (-4,3 proc.), Boeinga (-4,4 proc.) i największego amerykańskiego banku JPMorgan Chase & Co. (-4,7 proc.).
Dwie trzecie spółek z Nasdaq Composite staniało w środę, ale indeks pokazywał minimalny wzrost na zamknięciu. To wynik skupienia popytu na akcjach spółek o największej kapitalizacji. Wzrosły kursy wszystkich technologicznych blue chipów z grupy FAANG. Najmocniej drożały akcje Netflixa (3,0 proc.), a najmniej Apple (0,3 proc.).
