Na Wall Street spokojnie po szarży byków

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-09-02 13:34

Na ponad dwie godziny przed otwarciem kontrakty na główne indeksy nowojorskiego parkietu znajdowały się nieco pod kreską po tym, jak wczorajsza sesja przyniosła zryw byków.

Na ponad 2 godziny przed otwarciem kontrakty na S&P zniżkowały o 0,1 proc., kontrakty na Dow Jonesa – o blisko 0,2 proc., a kontrakty na NASDAQ traciły jedynie symbolicznie.

Na pierwszej wrześniowej sesji inwestorzy z ulgą pożegnali przygnębiający sierpień i posłali w górę wszystkie główne indeksy o prawie 3 proc.

Przed otwarciem inwestorzy poznają dane z rynku pracy, które potwierdzą, czy wczorajsze wzrosty były uzasadnione. Analitycy spodziewają się, że w zeszłym tygodniu w urzędach pracy stawiło się 475 tys. nowych bezrobotnych, czyli prawie tyle samo, co tydzień wcześniej.

Z kolei już po rozpoczęciu handlu podana zostanie informacja o liczbie podpisanych umów sprzedaży domów na rynku wtórnym. Ta powinna spaść w lipcu o 1,5 proc. w porównaniu z czerwcem. Zamówienia w przemyśle powinny natomiast wzrosnąć o 0,4 proc.

Potrzeba czegoś więcej, niż tylko uniknięcia podwójnego dna recesji, aby zachęcić ludzi do ponownego lokowania środków w funduszach akcji – komentował Robert Buckland, strateg rynku akcji Citigroup.

Wzrasta natomiast oprocentowanie obligacji skarbowych, co oznacza, że na razie nie wzrasta awersja do ryzyka.

W handlu przedsesyjnym 7 proc. traciło Collective Brands. Zysk spółki w drugim kwartale sięgnął 32 centów na akcję i nie sprostał oczekiwaniom analityków, którzy spodziewali się 45 centów zysku.