Na Wall Street wciąż mówi się o piramidzie Madoffa

MD
opublikowano: 2008-12-15 22:07

Na zamknięciu sesji Dow Jones spadał o 0,75 proc. S&P500 stracił prawie 1,3 proc. Wartość Nasdaq poszła w dół o 2,1 proc.

Na amerykańskich rynkach akcji utrzymuje się od co najmniej tygodnia rytm spadek-wzrost. W piątek indeksy wzrosły, w poniedziałek powinny więc spaść, co się stało. Dominującym tematem jest wciąż piramida finansowa Bernarda Madoffa. Rosną obawy, że afera może wywołać kolejny odpływ klientów funduszy hedgingowych i zmusi je do wyprzedaży akcji. Nastroje inwestorów dodatkowo psuła wiadomość o spadku produkcji przemysłowej i rekordowo niskim wskaźniku Empire State. Inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji spółek finansowych. Mocno taniał m.in. największy amerykański bank, JP Morgan. Merrill Lynch obniżył cenę docelową jego akcji aż o 39 proc. Spadały notowania Goldman Sachs, który przed wtorkową sesją miał opublikować wyniki kwartalne. Na rynku technologicznym taniały wyraźnie akcje Apple. Inwestorzy obawiają się spadku popytu na produkowane przez spółkę komórki, odtwarzacze cyfrowe i komputery. Drożały akcje GM i Forda. Wystarczył sygnał, że w Białym Domu szykowany jest plan ich ratowania.