Początek środowej sesji na amerykańskich rynkach akcji sugerował kontynuację odrabiania strat z początku sierpnia. Tak było przez pierwsze 90 minut handlu. Potem inicjatywę przejęła podaż, pod wpływem której indeksy osuwały się aby na około dwie godziny przed końcem sesji oddać całą zdobycz punktową. Ostatnie minuty handlu przesądziły, że indeksy kończyły sesję na poziomie dziennych minimów. Wśród powodów słabnięcia rynku wskazywana była zaskakująco słaba aukcja obligacji 10-letnich USA wartości 42 mld USD, która zakończyła się wyższą rentownością niż oczekiwano, a popyt w relacji do podaży był najniższy od grudnia 2022 roku. Do pogorszenia nastrojów przyczynić miał się również Jamie Dimon, prezes JP Morgan, który w wywiadzie dla CNBC powiedział, że sceptycznie ocenia szansę powrotu inflacji do celu Fed, wynoszącego 2,0 proc. Mówił również, że choć bank centralny może wkrótce obniżyć stopy, to „nie będzie to miało takiego znaczenia jak ludzie myślą”. Ocenił, że szansa "miękkiego lądowania" gospodarki USA to 35-40 proc., czyli recesja jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Rentowność obligacji rosła, 10-letnich jest już najwyższa od piątku, kiedy zaskakująco słabe dane o rynku pracy obudziły obawy recesji gospodarki USA i nasiliły awersję do ryzyka.
Na zamknięciu spadały kursy 75 proc. spółek z S&P500. Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały akcje dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych, spółek materiałowych i technologicznych (po -1,4 proc.). Segmenty z największą przewagą popytu, to energia (0,5 proc.), gdzie pomocą był wyraźny wzrost ceny ropy, a także spółki użyteczności publicznej (0,55 proc.).
18 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones kończyło sesję spadkiem kursu. Najmocniej taniały Amgen (-5,0 proc.) i Walt Disney (-4,5 proc.), choć podane przez nie przed sesją wyniki kwartalne były lepsze niż oczekiwano. Największe wzrosty kursów notowały Apple (1,3 proc.) i Merck & Co. (1,2 proc.).
Dwie trzecie z ponad 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite taniało na zamknięciu. Jedną z najmocniej przecenionych był Super Micro Computer (-20,1 proc.). Producent serwerów ściśle współpracujący z Nvidią pokazał wyraźnie gorsze niż oczekiwano wyniki kwartalne. Analitycy osłabili również efekt optymistycznych prognoz spółki dotyczących przychodów wskazując na niskie marże, które będą temu towarzyszyć. Wśród spółek z tzw. wspaniałej siódemki, której indeks stracił 1,4 proc., najmocniej taniały akcje Nvidii (-5,1 proc.), co przyczyniło się do spadku indeksu spółek półprzewodnikowych o ponad 3 proc. Najlepiej notowane wśród technologicznych blue chipów było w środę Apple (1,3 proc.).
