Na WGT rynek terminowy wygrywa z gotówkowym

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 24-05-1999, 00:00

Na WGT rynek terminowy wygrywa z gotówkowym

Warszawska Giełda Towarowa ma powody zarówno do zadowolenia, jak również do obaw. O ile rynek terminowy na tej giełdzie stale się rozrasta, to nie da się tego powiedzieć o rynku gotówkowym. Z jednej strony, powiększa się wolumen obrotu kontraktami futures, z drugiej zaś — spada wartość zawieranych transakcji rzeczywistych.

— Ostatni tydzień kwietnia i pierwsza połowa maja na WGT objawiły się szybkim przyrostem obrotów na rynku kontraktów terminowych oraz przyhamowaniem handlu na rynku gotówkowym — informuje Andrzej Kalicki, analityk z Warszawskiej Giełdy Towarowej.

W CIĄGU tego okresu dzienna wartość obrotów podwoiła się, osiągając poziom 15 mln zł. Największy udział w tym miały kontrakty na euro — blisko 9 mln zł dziennej sprzedaży.

Od początku maja na warszawskim parkiecie trwa systematyczna odbudowa otwartych pozycji, która pod koniec kwietnia drastycznie zmalała do poziomu kilkudziesięciu. Jednak była to tendencja tylko chwilowa. Od 11 maja liczba otwartych pozycji wyraźnie się unormowała i od tego czasu nie spadła poniżej 300.

NIESTETY dużo gorzej wygląda sytuacja na rynku gotówkowym Warszawskiej Giełdy Towarowej. Nie jest to problem wyłącznie tej giełdy, ale praktycznie wszystkich tego typu instytucji funkcjonujących w kraju.

WIĘKSZOŚĆ ruchów na tym rynku ogranicza się wyłącznie do zawierania transakcji za pośrednictwem ARR na przetargach giełdowych. Jednak i one cieszą się słabnącym zainteresowaniem. W ofercie sprzedaży agencji znajdują się między innymi: pszenica, żyto, jęczmień oraz półtusze wieprzowe. Wyprzedaż zbóż z magazynów ARR podyktowana jest poniekąd koniecznością uzyskania niezbędnych środków na prowadzenie skupu żywca wieprzowego oraz na subsydia do eksportu mrożonych półtusz.

W BIEŻĄCYM roku agencja zamierza opróżnić własne magazyny z 1 mln 125 tys. ton zbóż, z czego większość stanowić ma pszenica. Na razie z tej zaplanowanej ilości udało się sprzedać około 180 tys. ton.

— Skutki niełatwej sytuacji na polskim rynku rolnym, gdzie trudno znaleźć rozwiązania satysfakcjonujące wszystkich, widać wyraźnie także w działalności ARR na rynku produktów hodowlanych. Kłopoty z bezpośrednią efektywnością interwencji Agencji Rynku Rolnego zaczynają się pojawiać w przypadku skupu żywca wieprzowego — uważa Andrzej Kalicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na WGT rynek terminowy wygrywa z gotówkowym